Aktualności

Wydrukuj

Kontrowersyjne orzeczenie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2016 r. IV CSK 653/15 - prezentacja

17.01.2017
 przez Janusz Piotr Kolczyński  |  
Komentarze: 0
W dniu 22 listopada 2016 r. wygłosiłem w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk prezentację na temat m.in. roszczenia informacyjnego organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi („OZZ”).

Tematyka jest bardzo ciekawa, gdyż za sprawą dość kontrowersyjnego wyroku Sądu Najwyższego z 6 lipca 2016 r. (IV CSK 653/15, opubl. sn.pl 20 października 2016 r., godz. 13:44) doszło, jak się wydaje, do zakwestionowania dotychczasowej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego w podobnych sprawach.

Sąd Najwyższy rozluźnił reguły dowodowe po stronie OZZ uznając:

 „Nie ma (…) konieczności antycypacyjnego wykazania [po stronie OZZ] istnienia zobowiązania pozwanego polegającego na „naruszeniu praw objętych jej ochroną i zarządzaniem”, gdyż jest to materia ew. przyszłego postępowania o zasądzenie”. „wystarczy określenie [przez OZZ] kategorii praw i pola eksploatacji, wyznaczonych przez zezwolenie MKiDN oraz ogólne odwołanie do repertuaru, aby pozwany mógł stwierdzić czy objęte nimi utwory wykorzystywał i w jakim rozmiarze.”

Tym samym dopuszczono możliwość uzyskania przez OZZ informacji i dokumentacji niejako „na wszelki wypadek”, czym znacznie zliberalizowano przesłankę „niezbędności” występującą w art. 105 ust. 2. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych („PrAut”), który brzmi:

W zakresie swojej działalności organizacja zbiorowego zarządzania może się domagać udzielenia informacji oraz udostępnienia dokumentów niezbędnych do określenia wysokości dochodzonych przez nią wynagrodzeń i opłat”.

Sąd Najwyższy uznał ten rodzaj postępowania (z art. 105 ust. 2 PrAut) za sprawę o charakterze „ostrzegawczo-prewencyjnym”.

Moim zdaniem ten swoisty odwrót od dotychczasowej linii orzeczniczej jest wadliwy. Rodzi także skojarzenia penalne, pytania, czy aby nie chodzi o rodzaj kary cywilnej, funkcję represyjno-wychowawczą wyroku itd., co jest znane i rozważane np. w sprawach o ochronę dóbr osobistych.

W swojej prezentacji poddałem krytyce wzmiankowane orzeczenie z 6 lipca, przede wszystkim z uwagi na odseparowanie roszczenia o zasądzenie udzielenia informacji i dokumentacji (pomocniczego) od stosunku zobowiązaniowego, w ramach którego informacje te oraz dokumentacja są dochodzone (zasadniczego). Wykładnia Sądu Najwyższego nie jest także do pogodzenia z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, który w jednym z wyroków z 11 października 2011 r. (sygn. P 18/09), uznał roszczenie z art. 105 ust 2 PrAut za „konsekwencję konstrukcji” roszczenia zasadniczego.

Zapraszam do zapoznania się z pełną prezentacją pod poniższym załącznikiem. 

Chciałbyś skomentować powyższy tekst? Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję:

Logowanie:

Twój e-mail:
Hasło:

Załóż konto:

W trosce o wysoki poziom merytoryczny i naukowy serwisu uznaliśmy, że możliwość komentowania będą mieli tylko zalogowani Użytkownicy. Mamy nadzieję, że to zrozumiesz i że ta drobna niedogodność nie spowoduje, że wycofasz się z zamiaru komentowania. W zamian zyskasz pewność, że teksty Twojego autorstwa nie zaginą wśród anonimowych i nic nie wnoszących komentarzy.
Przeczytaj regulamin » Kliknij, aby założyć konto »
 
Ten tekst nie był jeszcze komentowany.
Możesz być pierwszy.

Ostatnio dołączyli

Ostatnio dodany komentarz

30.10.2017, 18:52
Trzeba pamiętać, że program komputerowy musi być używany zgodnie z licencją. Jej naruszenie powoduje powstanie roszczenia odszkodowawczego na gruncie obligacyjnym, a więc nie za naruszenie autorskich praw majątkowych, tylko za naruszenie kontraktu/umowy.   Mam wątpliwości czy... więcej »

Nasi komentatorzy