Aktualności

Wydrukuj

Sprawozdanie z Konferencji Naukowej: Jednolity wymiar prawa własności intelektualnej w Europie XXI wieku – z perspektywy praktyka

18.08.2016
 przez Dominika Sułecka  |  
Komentarze: 4
W dniu 18 maja 2016 r. w Warszawie odbyła się konferencja naukowa „Jednolity wymiar prawa własności intelektualnej w Europie XXI wieku – z perspektywy praktyka”. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęła Naczelna Rada Adwokacka oraz Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej. W roli moderatów i prelegentów wystąpili specjaliści z dziedziny prawa własności intelektualnej.

Komunikowanie utworu publiczności 

Konferencję otworzyła i zgromadzonych gości powitała prof. dr hab. Elżbieta Traple, która była także moderatorem pierwszej części konferencji zatytułowanej „Wpływ prawa unijnego na prawo krajowe. Co się już stało i co czeka nas w przyszłości”.

Jako pierwsza w tej części w roli prelegenta wystąpiła dr Katarzyna Klafkowska – Waśniowska, której referat poświęcony był pojęciu komunikowania utworu publiczności w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: „TS” lub „Trybunał”) i jego znaczeniu dla prawa polskiego.

Prelegentka zwróciła uwagę, że prawo do publicznego komunikowania jako jedno z kluczowych uprawnień z perspektywy eksploatacji utworów w Internecie jest obecnie szeroko dyskutowanym zagadnieniem w Europie w odniesieniu do zakresu tego uprawnienia.

Prawo to zostało zharmonizowane w Dyrektywie 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym  (dalej:Dyrektywa o społeczeństwie informacyjnym”) w celu stworzenia nowoczesnych ram prawnych, odpowiadających potrzebom komunikacji internetowej. Artykuł 3 ust. 1 tej dyrektywy wprowadza maksymalną harmonizację, co ma związek z wpływem jej postanowień na porządki krajowe.”

W swojej wypowiedzi dr Klafkowska – Waśniowska szczególną uwagę poświęciła orzecznictwu Trybunału.

TS w swoim orzecznictwie rozstrzygnął jak należy, w świetle zakresu prawa komunikowania publicznego, oceniać udostępnianie linków do utworów. Orzeczenia TS otworzyły dyskusję co do kryteriów, jakie stosuje się oceniając, czy linkowanie w różnych postaciach wchodzi w zakres autorskich praw majątkowych. Niezwykle problematyczne jest w tym kontekście kryterium nowej publiczności. Z tej perspektywy powstaje szereg problemów przy wykładni polskiej ustawy ze względu na odmienną terminologię, zakres harmonizacji.”

Jako jeden z kluczowych referentka wskazała na wyrok TS w sprawie Nils Svensson przeciwko Retriever Sverige AB C-466/12 (dalej: „Wyrok w sprawie Svensson”), w którym Trybunał orzekł, że art. 3 ust. 1 Dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym należy interpretować w ten sposób, że czynności publicznego udostępnienia w rozumieniu tego przepisu nie stanowi udostępnienie na stronie internetowej linków, na które można kliknąć, odsyłających do utworów chronionych, wolnodostępnych na innej stronie internetowej. Upraszczając, TS dopuścił możliwość linkowania do tych utworów bez konieczności uzyskania zgody twórcy.

Drugą istotną konkluzją Trybunału w tym Wyroku w sprawie Svensson było to, że państwo członkowskie nie może przyznać szerszej ochrony w drodze ustanowienia przepisu przewidującego, że pojęcie publicznego udostępniania obejmuje szerszy zakres działań niż te wymienione w art. 3 ust. 1 Dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym.

Doktor Klafkowska – Waśniowska wspomniała również o innych ważnych sprawach wciąż czekających na rozstrzygnięcie TS, m. in. o sprawie:

  • C-160/15 (dalej: „Sprawa GS Media”), której przedmiotem sporu jest zamieszczenie przez Spółkę GS Media na swojej stronie linku odsyłającego do strony internetowej, na której – bez zgody Sanomy (wydawcy miesięcznika Playboy) – zostały zamieszczone zdjęcia wykonane dla czasopisma Playboy i które można było obejrzeć na tej stronie jeszcze zanim ukazały się w czasopiśmie. Rzecznik Generalny Trybunału Melchior Wathelet 7 kwietnia 2016 r. wydał opinię, z której wynika, że linkowanie do stron internetowych zawierających materiały zamieszczone tam bez zezwolenia twórców nie stanowi naruszenia prawa autorskiego. Na wyrok w tej sprawie będzie trzeba poczekać prawdopodobnie do 8 września 2016 r.
  • Zdaniem referentki sprawa ta jest okazją do zrewidowania tez wyroku w sprawie Svensson, a w szczególności, jakie znaczenie ma fakt, że osoba udostępniająca hiperłącze wiedziała, że pierwotne udostępnienie zdjęć nastąpiło bez zgody podmiotu uprawnionego.

Podsumowując swoje wystąpienie dr Klafkowska – Waśniowska wskazała na zagadnienia wymagające dalszej dyskusji m.in. na rozgraniczenie praw komunikowania publicznego i zwielokrotniania oraz komunikowania publicznego i udostępniania na żądanie w ramach szerszego pojęcia komunikowania publiczności, a także na kwestie zezwolenia podmiotu uprawnionego i nowej publiczności.

Znaki towarowe , wzory przemysłowe i ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa 

Kolejną prelegentką w tej części konferencji była dr Anna Tischner z referatem nt. „Przegląd wybranych aktualnych inicjatyw unijnych w dziedzinie prawa własności przemysłowej oraz ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa”.

Doktor Tischner zwróciła uwagę, że jeżeli chodzi o ochronę znaków towarowych oraz wzorów przemysłowych osiągnięty został bardzo wysoki poziom harmonizacji prawa unijnego, objawiający się istotnym zbliżeniem regulacji krajowych oraz stworzeniem w Unii Europejskiej autonomicznych form ochrony unijnego wzoru oraz znaku towarowego. Po latach funkcjonowania wspólnotowego reżimu ochrony znaków towarowych zdecydowano się na jego reformę. W konsekwencji również polskie prawo  uległo w tym zakresiew ostatnim czasie istotnym przeobrażeniom.

Jak podkreśliła referentka celem Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2436 jest zbliżanie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych i zapewnienie jednakowych warunków rejestracji oraz ochrony znaków w Unii Europejskiej, a w konsekwencji chodzi o silną ingerencję w proceduralne zagadnienia związane z zasadami rejestracji.

Główne zmiany, na które zwróciła uwagę dr Tischner to przede wszystkim zmiana modelu postępowania w sprawie rejestracji znaku towarowego.

Od 15 kwietnia 2016 r. (data wejścia w życie nowych przepisów ustawy prawo własności przemysłowej z 30 czerwca 2000 r. (dalej: „PWP”) polski system badawczy został zastąpiony systemem rejestracyjnym (zwanym także sprzeciwowym), który obowiązuje w większości krajów Unii Europejskiej.

W zakresie przeszkód rejestracji znaku, po nowelizacji PWP, Urząd Patentowy R.P. z urzędu zbada jedynie bezwzględne przeszkody rejestracyjne, np. zdolność odróżniającą znaku, sprzeczność z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Nowością dla zgłaszających będzie możliwość przedstawienia Urzędowi Patentowemu R.P. tzw. listu zgody, w ramach którego uprawniony do wcześniejszego znaku towarowego wyrazi pisemną zgodę na udzielenie prawa ochronnego na znak późniejszy. 

Prelegentka zwróciła uwagę na:

  • usunięcie wymogu graficznej przedstawialności znaku towarowego (zmiana ta w Polsce wejdzie w życie z dniem 1 października 2017 roku). Od tego momentu dopuszczalne będzie zarejestrowanie oznaczenia w dowolnej, stosownej formie, z wykorzystaniem ogólnie dostępnej techniki, o ile dany sposób przedstawienia będzie jasny, precyzyjny, samodzielny, łatwo dostępny, zrozumiały, trwały i obiektywny. Celem zmiany jest ułatwienie rejestracji niekonwencjonalnych oznaczeń, takich jak na przykład: dźwięki, zapachy czy smaki.
  • zakres zmian w PWP dotyczących bezwzględnych przeszkód rejestracji: katalog ma być wyczerpujący, rozszerzona zostanie kwalifikacja znaku, niespełniającego kryterium funkcjonalności technicznej lub estetycznej, na oznaczenia składające się z kształtu lub innej właściwości;
  • treść i zakres ochrony (m. in. towary oznaczone znakami towarowymi, będące w tranzycie w Unii Europejskiej stanowić mogą o powstaniu naruszenia, chyba że importer wykaże, że uprawnionemu nie przysługuje prawo zakazywania wprowadzania do obrotu tych towarów w państwie przeznaczenia), 
  • kwestię reklamy porównawczej - używanie oznaczenia w reklamie porównawczej w sposób sprzeczny z zasadami prowadzenia reklamy porównawczej dozwolonej będzie naruszeniem.

Wejście w życie dyrektywy zmobilizowało również do zmian terminologicznych. Dotychczasowy organ wspólnotowy, tj. Urząd ds. Harmonizacji i Regulacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) został zastąpiony Europejskim Urzędem Własności Intelektualnej. Znak Wspólnotowy został zastąpiony przez Unijny Znak Towarowy. Również odpowiedni wydział Sądu Okręgowego w Warszawie, t.j. XXII Wydział Sądu Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych, powinien zmienić nazwę na Sąd Znaków Towarowych Unii Europejskiej. Nowe przepisy wyłączyły również możliwość zgłoszenia unijnego znaku za pośrednictwem urzędu krajowego.

Doktor Tischner odniosła się również do kolejnych unijnych przedsięwzięć legislacyjnych dotyczących harmonizacji zasad ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa.

 „Jest to dziedzina niezharmonizowana, nowa jeżeli chodzi o proces ujednolicania prawa. Mamy jeden międzynarodowy standard w tym zakresie. Różnice w przepisach krajowych są bardzo duże, co utrudnia otwartość, innowacyjność.”[1]

 

Prelegentka zwróciła uwagę na to jakie informacje stanowić będą tajemnicę przedsiębiorstwa. Chodzi m.in. o informacje poufne, mające wartość handlową (dyrektywa wyjaśnia, że jest to wartość rzeczywista lub potencjalna), których naruszenie następuje przez sam bezprawny dostęp do informacji bez zgody podmiotu uprawnionego (obiektywna bezprawność).

Po wystąpieniu prelegentów swoje uwagi przedstawiła moderator panelu Profesor Elżbieta Traple, która wróciła do zagadnienia kryterium nowej publiczności z Dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym:

 „Jak wskazuje znany specjalista i praktyk z zakresu prawa autorskiego, wieloletni dyrektor WIPO Mihály Ficsor, w gruncie rzeczy jeżeli chodzi o orzecznictwo TS i wprowadzenie kryterium nowej publiczności to jest to wypadek przy pracy TS”.[2]

Profesor Traple zwróciła także uwagę na widoczne rozchwianie pojęcia nowej publiczności w orzecznictwie TS oraz, że nie wynika ono z żadnej z dyrektywy ani traktatu międzynarodowego.

Problem naruszeń w Internecie 

Moderatorem drugiej część spotkania pt. „Wyzwania Internetu dla praktyków” był dr hab. Paweł Podrecki, a pierwszym prelegentem w tej części dr Piotr Wasilewski, którego wystąpienie dotyczyło przeglądu aktualnych inicjatyw unijnych w dziedzinie prawa autorskiego. 

Swoje wystąpienie doktor Wasilewski podzielił na dwa segmenty:

1) uzupełnienie zagadnień omawianych w pierwszej części konferencji oraz

2) legislacja i różnego rodzaju działania podjęte przez Komisję Europejską w ramach strategii jednolitego rynku cyfrowego.

Prawo autorskie reguluje jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin życia społecznego, tymczasem podstawowe akty prawne na poziomie UE w tym zakresie stworzone zostały w pierwszej połowie ubiegłej dekady, chodzi tu przede wszystkim o Dyrektywę o społeczeństwie inormacyjnym".

Prelegent dostrzegł także, że ustawodawca unijny podjął szereg inicjatyw w zakresie dostosowania prawa Unii Europejskiej do rzeczywistości XXI w. np. wprowadzając dyrektywę 2014/26/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz udzielania licencji wieloterytorialnych dotyczących praw do utworów muzycznych do korzystania online na rynku wewnętrznym (dalej: „Dyrektywa o zbiorowym zarządzie”). Niewątpliwie ważną rolę odgrywa również TS, który w szeregu wyrokach z ostatnich lat istotnie przyczynił się do zdefiniowania podstawowych instytucji prawa autorskiego, a wiele pytań prejudycjalnych z tego zakresu wciąż czeka na odpowiedź.

Jeżeli chodzi o orzecznictwo referent zwrócił uwagę na opinię rzecznika generalnego Macieja Szpunara w sprawie C-484/14  Tobias Mc Fadden przeciwko Sony Music Entertainment, która dotyczy naruszania prawa autorskiego dokonanego za pomocą sieci wi-fi udostępnianej w sklepie stacjonarnym ze sprzętem oświetleniowym. Właściciel tego sklepu udostępniał wi-fi, co nie było przedmiotem jego zasadniczej działalności, a za jej pośrednictwem zamieszczone zostały materiały, które później okazały się bezprawne. Rzecznik oceniając stan faktyczny uznał, że w szerokim zakresie powinna tutaj znaleźć zastosowanie dyrektywa 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego  (dalej: „Dyrektywa o handlu elektronicznym”) i wyłączenie odpowiedzialności, które rzecznik upatruje w art. 12 tej dyrektywy:

Państwa Członkowskie zapewniają, żeby w przypadku świadczenia usługi społeczeństwa informacyjnego polegającej na transmisji w sieci telekomunikacyjnej informacji przekazanych przez usługobiorcę lub na zapewnianiu dostępu do sieci telekomunikacyjnej usługodawca nie był odpowiedzialny za przekazywane informacje, jeżeli: a) nie jest inicjatorem przekazu; b) nie wybiera odbiorcy przekazu; c) nie wybiera oraz nie modyfikuje informacji zawartych w przekazie.”

Rzecznik stwierdził, że wobec operatora sieci wi-fi udostępniającego ją w sposób akcesoryjny i bezpłatny stosuje się właśnie przepisy Dyrektywy o handlu elektronicznym dotyczące wyłączenia odpowiedzialności usługodawcy będącego pośrednikiem. Wyrok w tej sprawie powinien zostać ogłoszony 16 września 2016 r.

Kolejną opinią rzecznika generalnego, na którą prelegent zwrócił uwagę, była wspomniana już wcześniej opinia w sprawie GS Media. Doktor Wasilewski podkreślił, że rzecznik napisał w niej nie tylko, że nie stanowi naruszenia prawa autorskiego udostępnienie hiperłącza odsyłającego do strony internetowej publikującej treści bez zezwolenia, ale także, że bez znaczenia jest również to, czy stosujący linki wiedział, do jakich (legalnych lub nielegalnych) treści link odsyła.

Drugim prelegentem tej części konferencji był dr Tomasz Targosz, który rozwinął temat „Naruszeń praw własności intelektualnej w Internecie na przykładzie tzw. „pośrednich” naruszeń praw autorskich”.

W swoim wystąpieniu referent zwrócił uwagę na bardzo szeroką skalę naruszeń praw autorskich w Internecie. Wskazał m.in., że dochodzenie roszczeń od osób, które bezprawnie rozpowszechniają utwory w sieci, jest bardzo trudne. Dlatego też naturalne jest zwrócenie uwagi na rolę dostawców usług wykorzystywanych do naruszeń, którzy mogą, często w najłatwiejszy i najbardziej skuteczny sposób, im zapobiegać. Granice obowiązków tych podmiotów wyznaczane są z jednej strony przez wynikające z prawa unijnego zasady wprowadzone jeszcze w 2000 r., w Dyrektywie o handlu elektronicznym, z drugiej zaś strony przez znajdujące zastosowanie prawo krajowe. Przypisanie tzw. pośrednikom odpowiedzialności za naruszenia praw autorskich dokonywane przez osoby korzystające z ich usług stanowi problem złożony i jednocześnie bardzo kontrowersyjny. Różne systemy prawne preferują w tej materii odmienne rozwiązania, które normatywnie wydają się rozbieżne, ale w praktyce prowadzą często do podobnych rezultatów.

Zagadnienia związane z odpowiedzialnością pośredników za naruszenia praw autorskich zaczęły pojawiać się również w polskiej praktyce orzeczniczej. Główny problem stanowi to, że samo udostępnienie pewnej infrastruktury, którą inni wykorzystują aby np. komunikować utwory nie jest korzystaniem z utworu przez podmiot, który kontroluje tę infrastrukturę. W związku z tym podmioty (tzw. pośrednicy), które mogłyby łatwiej zapobiegać naruszeniom nie mogą być uznane za korzystające z utworu i nie można im zarzucić bezpośredniego naruszenia.

Po swoim wystąpieniu doktor Targosz udzielił również odpowiedzi na pytanie z sali: „Czy uważa Pan, że artykuł 8 ust. 3 dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym można uznać za wdrożony?”

Odpowiedź:

Moim zdaniem niewątpliwie nie można. Nawet podstawa art. 439 Kodeksu cywilnego (jedyna możliwa do rozważenia w tym wypadku) wymaga, zgodnie z powszechnym rozumieniem tego przepisu, żeby działalność danego podmiotu uznać za obiektywnie nieprawidłową, przynajmniej np. niezachowującą pewnych reguł ostrożności. Wówczas możemy nałożyć na ten podmiot pewne obowiązki w celu zmniejszenia skali szkód. Nie da się natomiast nałożyć na podstawie art. 439 Kodeksu cywilnego na dostawcę Internetu obowiązku zablokowania dostępu do witryny, bo nie można uznać, że ma on jakiekolwiek obowiązki w tym zakresie, które by naruszał”.

Znaczenie zasady terytorialności praw własności intelektualnej i OZZ  

Tematem przewodnim trzeciej części spotkania był Terytorializm praw własności intelektualnej w aspekcie jednolitego rynku”, a jej moderatorem była prof. dr hab. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska. 

Temat jurysdykcji sądów zagranicznych w sprawach z udziałem polskich przedsiębiorców, ze szczególnym uwzględnieniem prawa patentowego i jednolitego patentu europejskiego omówił dr Piotr Kostański. 

Znaczna część współczesnej gospodarki funkcjonuje w oparciu o Internet, a w sieci niejednokrotnie podejmowane są czynności kwalifikowane jako naruszające prawo ochronne na znak towarowy lub patent, w szczególności związane z oferowaniem produktów. Założenie, że z uwagi na dostępność stron internetowych w niemal wszystkich państwach świata konieczne byłoby spełnienie wymogów związanych z ochroną własności przemysłowej w każdym z tych państw jest arynkowe, a jego egzekwowanie stanowiłoby zaprzeczenie idei światowej sieci. Z tego powodu konieczne jest sformułowanie kryteriów, które umożliwią powiązanie działalności prowadzonej w Internecie z terytorium określonego państwa, przede wszystkim z uwagi na kryterium rynkowego oddziaływania. Przyczyną tego jest terytorialny charakter praw własności przemysłowej”.

Doktor Kostański wskazał również na skutki zasady terytorialności, m.in:

  1. Skutek związany z potrzebą uzyskiwania ochrony w każdym państwie, co dotyczy praw własności przemysłowej; w przypadku praw autorskich w państwach Konwencji Berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych z dnia 9 września 1886 r., istnieje automatyzm uzyskiwania ochrony bez względu na decyzję organu udzielającego ochrony.
  2. Niezależność w utrzymaniu ochrony – utrata ochrony w jednym państwie nie powoduje jej utraty w pozostałych państwach.
  3. Znaczenie terytorialności dla treści prawa ochronnego na znak towarowy – ustalenie terytorium relewantnego czy też terytorium, na którym badana jest renoma znaku towarowego.

Jako ostatnia głos zabrała i konferencję podsumowała prof. dr hab. Elżbieta Traple wystąpieniem na temat „Terytorializm a organizacje zbiorowego zarządu – one-stop-shop w świetle dyrektywy o zbiorowym zarządzie”.

„Nowa Dyrektywa o zbiorowym zarządzie prawami autorskimi stwarza nowe warunki dla zawierania umów licencyjnych, co jest szczególnie istotne w aspekcie usług świadczonych na odległość. Rozwiązania dotyczące licencji wieloterytorialnych zmierzają do przełamania ścisłego terytorializmu zbiorowego zarządu, ale jednocześnie rodzą wiele wątpliwości co do korzystnego efektu dla użytkowników oraz ochrony niszowych repertuarów. Sposób i zakres implementacji tej dyrektywy do porządku krajowego może zadecydować o przyszłości zbiorowego zarządu w Polsce i o dostępności lub jej braku tzw. one stop shop”.

Prelegentka podkreśliła, że wpływ na działanie organizacji zbiorowego zarządu ma niewątpliwie wcześniej omówiona zasada terytorialności.

Następnie Profesor Traple odniosła się do założeń nowej Dyrektywy o zbiorowym zarządzie, która ma za zadanie poprawę i ujednolicenie standardów w zakresie funkcjonowania i przejrzystości działania organizacji zbiorowego zarządzania (dalej "OZZ"), a także określa szczegółowe wymogi, które muszą spełniać organizacje udzielając wieloterytorialnych licencji na korzystanie z muzyki w Internecie.

Jak powiedziała prelegentka, pierwszym przełomowym krokiem w celu usprawnienia procesu udzielania licencji przez OZZ była decyzja Komisji Europejskiej w sprawie umów o wzajemnej reprezentacji z 2008 r. (decyzja w sprawie CISAC), w której uznano, że w umowach o wzajemnej reprezentacji OZZ nie powinny ograniczać terytorium i każda organizacja powinna udzielać licencji na teren całego świata.

Zanim jednak KE doszła do tego jak uporządkować przepisy dotyczące udzielania przez OZZ licencji wieloterytorialnych, odbyło się wiele konsultacji. W efekcie zdecydowano, że na samym początku należy usprawnić działanie OZZ, tj. wprowadzić odpowiedni stopień transparentności, zdyscyplinować organizacje do terminowych wypłat wynagrodzeń oraz ustalić bardziej przejrzyste stosunki organizacji z użytkownikami.

Dyrektywa przyjęła trzy modele udzielania licencji przez OZZ:

  • Każda europejska organizacja spełniająca warunki określone w tytule trzecim Dyrektywy o zbiorowym zarządzie (tzw. europejski paszport licencyjny) może udzielać licencji wieloterytorialnych – najszerszy zakres.
  • OZZ, która sama nie spełni kryteriów do uzyskania paszportu europejskiego, będzie mogła powierzyć swój repertuar innej OZZ, która udziela licencji  wieloterytorialnych, czyli spełnia warunki paszportu – model ograniczony.
  • System samodzielnego zarządzania przez podmioty uprawnione lub niezależny podmiot, któremu zarządzanie zostanie zlecone.

Na ostatnie pytanie z sali:

Czy Pani zdaniem w związku z Dyrektywą o zbiorowym zarządzie, istnieje zagrożenie dla podstaw zbiorowego zarządu w Polsce? Dyrektywa wprowadza bowiem kryterium podstawy ustawowej reprezentacji, jeżeli chodzi o prowadzenie rozszerzonego zbiorowego zarządu, a instytucja prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia nie jest uregulowana w polskim prawie autorskim tylko w kodeksie cywilnym"?,

 Prelegentka odpowiedziała:  „Uważam, że to, iż w ustawie o prawie autorskim nie mamy specjalnych przepisów dot. prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia nie stanowi powodu, aby tej instytucji nie stosować. OZZ są takim samym podmiotem cywilno prawnym jak każdy inny. Ponieważ nie ma w przepisach wyłączenia tej instytucji, ja nie widzę powodu aby organizacje nie mogły z niej korzystać jak każdy inny podmiot prawa cywilnego”.

Kończąc swoje wystąpienie oraz całe spotkanie Profesor Traple podkreśliła, że omawiane na Konferencji problemy to tylko kilka z ogromu jakie napotyka w XXI wieku prawnik zajmujący się prawem własności intelektualnej, jednak Jej zdaniem mają one najistotniejsze znaczenie dla obrazu prawa własności intelektualnej w najbliższej przyszłości.

Poruszone podczas Konferencji tematy pozwoliły ocenić miejsce w jakim znajduje się obecnie prawo własności intelektualnej w Polsce i Europie. Niewątpliwie przez ostatnie kilka lat jesteśmy świadkami sporych zmian w tej dziedzinie prawa. Nowe przepisy wprowadzane zarówno na szczeblu unijnym jak i krajowym oraz orzecznictwo TS coraz lepiej konfrontują się z obecną, zmienną rzeczywistością. Jak jednak wynika z wypowiedzi prelegentów jeszcze wiele zagadnień czeka na uregulowanie przez prawodawców oraz rozstrzygnięcia TS.

Jeżeli chodzi o najbliższą przyszłość to z niecierpliwością czekamy do września na ogłoszenie wyroków w sprawach GS Media oraz Tobias Mc Fadden. Czy TS potwierdzi opinie wyrażone przez rzeczników generalnych? Na pewno będziemy o tym informować na PrawoAutorskie.pl.

Artykuł poprawiono 6.09.2016 dokonując kilku korekt redakcyjnych.


[1] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE)2016/943 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem została już opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Państwa członkowskie mają czas na wprowadzenie przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych do 9 czerwca 2018 r.

[2] Doktor Ficsor mówił o tym podczas Fordham IP Conference 2015 r., co zrelacjonował w PrawoAutorskie.pl Janusz Piotr Kolczyński: Doktor Ficsor uznał, że wyodrębnienie przesłanki „nowej publiczności” dla oceny wkroczenia w prawo autora do publicznego komunikowania w szczególności w wyroku TSUE z 14 lutego 2014 r. w sprawie Svensson bazuje na oczywistym błędzie sędziego. Trybunał miał wziąć pod uwagę starą, nieakademicką interpretację do konwencji berneńskiej z 1978 r. Kwestia „nowej publiczności” miała być w istocie „tylko przykładem”, a nie zupełnie nowym kryterium w prawie.”-  J.P.Kolczyński, Fordham IP Conference 2015 – relacja z Cambridge”, PrawoAutorskie.pl, szerzej o tym tu.

Regulacje unijne a prawo krajowe. Co czeka prawo własności intelektualnej w najbliższym czasie?

Konferencję otworzyła i zgromadzonych gości powitała prof. dr hab. Elżbieta Traple, która była także moderatorem pierwszej części konferencji zatytułowanej „Wpływ prawa unijnego na prawo krajowe. Co się już stało i co czeka nas w przyszłości”.

Jako pierwsza w tej części w roli prelegenta wystąpiła dr Katarzyna Klafkowska – Waśniowska, której referat poświęcony był pojęciu komunikowania utworu publiczności w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: „TS” lub „Trybunał”) i jego znaczeniu dla prawa polskiego”.

Prelegentka zwróciła uwagę, że prawo do publicznego komunikowania jako jedno z kluczowych uprawnień z perspektywy eksploatacji utworów w Internecie jest obecnie szeroko dyskutowanym zagadnieniem w Europie w odniesieniu do zakresu tego uprawnienia.

Prawo to zostało zharmonizowane w Dyrektywie 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym  (dalej: dyrektywa o społeczeństwie informacyjnym) w celu stworzenia nowoczesnych ram prawnych, odpowiadających potrzebom komunikacji internetowej. Artykuł  3 ust. 1 tej dyrektywy wprowadza maksymalną harmonizację, co ma związek z wpływem jej postanowień na porządki krajowe.”

W swojej wypowiedzi prelegentka szczególną uwagę poświęciła orzecznictwu Trybunału.

TS w swoim orzecznictwie rozstrzygnął jak należy, w świetle zakresu prawa komunikowania publicznego, oceniać udostępnianie linków do utworów. Orzeczenia TS otworzyły dyskusję co do kryteriów, jakie stosuje oceniając, czy linkowanie w różnych postaciach wchodzi w zakres autorskich praw majątkowych. Niezwykle problematyczne jest w tym kontekście kryterium nowej publiczności. Z tej perspektywy powstaje szereg problemów przy wykładni polskiej ustawy ze względu na odmienną terminologię, zakres harmonizacji.”

Jako jeden z kluczowych referentka wskazała wyrok TS w sprawie Nils Svensson przeciwko Retriever Sverige AB C-466/12 (dalej: „wyrok w sprawie Svensson”), w którym Trybunał orzekł, że art. 3 ust 1 dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym należy interpretować w ten sposób, że czynności publicznego udostępnienia w rozumieniu tego przepisu nie stanowi udostępnienie na stronie internetowej linków, na które można kliknąć, odsyłających do utworów chronionych, wolnodostępnych na innej stronie internetowej. Upraszczając, TS dopuścił możliwość linkowania do tych utworów bez konieczności uzyskania zgody twórcy.

 

Drugą istotną konkluzją Trybunału w tym wyroku było to, że państwo członkowskie nie może przyznać szerszej ochrony w drodze ustanowienia przepisu przewidującego, że pojęcie publicznego udostępniania obejmuje szerszy zakres działań niż te wymienione w art. 3 ust. 1 dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym.

Doktor Klafkowska – Waśniowska wspomniała również o innych ważnych sprawach wciąż czekających na rozstrzygnięcie TS,  m. in. o sprawie:

 - C-160/15 (dalej: „sprawa GS Media”), której przedmiotem sporu jest zamieszczenie przez Spółkę GS Media na swojej stronie linku odsyłającego do strony internetowej, na której – bez zgody Sanomy (wydawcy miesięcznika Playboy) – zostały zamieszczone zdjęcia wykonane dla czasopisma Playboy i które można było obejrzeć na tej stronie jeszcze zanim ukazały się w czasopiśmie. Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Melchior Wathelet 7 kwietnia 2016 r. wydał opinię, z której wynika, że linkowanie do stron internetowych zawierających materiały zamieszczone tam bez zezwolenia twórców nie stanowi naruszenia prawa autorskiego. Na wyrok w tej sprawie będzie  trzeba poczekać prawdopodobnie do 8 września 2016 r.

Zdaniem referentki sprawa ta jest okazją do zrewidowania tez wyroku w sprawie Svensson, a  w szczególności, jakie znaczenie ma fakt, że osoba udostępniająca hiperłącze wiedziała, że pierwotne udostępnienie zdjęć nastąpiło bez zgody podmiotu uprawnionego.

Podsumowując swoje wystąpienie prelegentka wskazała na zagadnienia wymagające dalszej dyskusji m.in. rozgraniczenie prawa komunikowania publicznego i zwielokrotniania oraz komunikowania publicznego i udostępniania na żądanie w ramach szerszego pojęcia komunikowania publiczności, a także kwestie zezwolenia podmiotu uprawnionego i nowej publiczności.

 

Co obecnie jest głównym przedmiotem prac organów unijnych?

Kolejną prelegentką w tej części konferencji była dr Anna Tischner z referatem pt. „Przegląd wybranych aktualnych inicjatyw unijnych w dziedzinie prawa własności przemysłowej oraz ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa”.

Doktor Tischner zwróciła uwagę, że jeżeli chodzi o ochronę znaków towarowych oraz wzorów przemysłowych osiągnięty został bardzo wysoki poziom harmonizacji prawa unijnego, objawiający się istotnym zbliżeniem regulacji krajowych oraz stworzeniem w UE autonomicznych form ochrony unijnego wzoru i znaku towarowego. Po latach funkcjonowania wspólnotowego reżimu ochrony znaków towarowych zdecydowano się na jego reformę, w konsekwencji również polskie prawo w tym zakresie uległo w ostatnim czasie istotnym przeobrażeniom.

Jak podkreśliła referentka celem Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2436 jest zbliżanie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych i  zapewnienie jednakowych warunków rejestracji i ochrony znaków w Unii Europejskiej, a w konsekwencji chodzi o silną ingerencję w proceduralne zagadnienia związane z zasadami rejestracji.

Główne zmiany, na które zwróciła uwagę prelegentka to przede wszystkim zmiana modelu postępowania w sprawie rejestracji znaku towarowego. Od 15 kwietnia 2016 r. (data wejścia w życie nowych przepisów ustawy prawo własności przemysłowej z 30 czerwca 2000 r. (dalej: „PWP”)) polski system badawczy został zastąpiony systemem rejestracyjnym  (zwanym także sprzeciwowym), który obowiązuje w większości krajów Europy.

W zakresie przeszkód rejestracji znaku, po nowelizacji PWP Urząd Patentowy z urzędu ma obowiązek badać jedynie te bezwzględne np. zdolność odróżniającą znaku, sprzeczność z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Nowością dla zgłaszających jest także możliwość przedstawienia Urzędowi Patentowemu Rzeczypospolitej Polskiej tzw. listu zgody, w ramach którego uprawniony do wcześniejszego znaku towarowego wyrazi pisemną zgodę na udzielenie prawa ochronnego na znak późniejszy.  

Prelegentka zwróciła uwagę także na:

- usunięcie wymogu graficznej przedstawialności znaku towarowego (zmiana ta w Polsce wejdzie w życie z dniem 1 października 2017 roku ). Od tego momentu dopuszczalne będzie zarejestrowanie oznaczenia w dowolnej stosownej formie z wykorzystaniem ogólnie dostępnej techniki, o ile dany sposób przedstawienia będzie jasny, precyzyjny, samodzielny, łatwo dostępny, zrozumiały, trwały i obiektywny. Celem takiej zmiany jest ułatwienie rejestracji niekonwencjonalnych oznaczeń, takich jak na przykład dźwięki, zapachy czy smaki.

- zakres zmian w polskim PWP dotyczących bezwzględnych przeszkód rejestracji:

·         katalog ma być wyczerpujący,  

·         rozszerzona zostanie kwalifikacja znaku niespełniającego kryterium funkcjonalności technicznej lub estetycznej, na oznaczenia składające się z kształtu lub innej właściwości; 

- treść i zakres ochrony (m. in. towary oznaczone znakami towarowymi, będące w tranzycie w UE stanowią naruszenie, chyba że importer wykaże, że uprawnionemu nie przysługuje prawo zakazywania wprowadzania do obrotu tych towarów w państwie przeznaczenia; kwestia reklamy porównawczej - używanie oznaczenia w reklamie porównawczej w sposób sprzeczny z zasadami prowadzenia reklamy porównawczej dozwolonej jest naruszeniem).

Wejście w życie dyrektywy zmobilizowało również do zmian terminologicznych – dotychczasowy organ wspólnotowy, t.j. Urząd ds. Harmonizacji i Regulacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) został zastąpiony Europejskim Urzędem Własności Intelektualnej, znak wspólnotowy został zastąpiony przez unijny znak towarowy, również odpowiedni wydział Sądu Okręgowego w Warszawie, t.j. XXII Wydział Sądu Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych, powinien zmienić nazwę na Sąd Znaków Towarowych Unii Europejskiej.

Nowe przepisy wyłączyły również możliwość zgłoszenia unijnego znaku za pośrednictwem urzędu krajowego.

 Doktor Tischner odniosła się również do kolejnych unijnych przedsięwzięć legislacyjnych dotyczących harmonizacji zasad ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa.

 „Jest to dziedzina niezharmonizowana, nowa jeżeli chodzi o proces ujednolicania prawa. Mamy jeden międzynarodowy standard w tym zakresie. Różnice w przepisach krajowych są bardzo duże, co utrudnia otwartość, innowacyjność.”

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE)2016/943 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem została już opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Państwa członkowskie mają czas na wprowadzenie przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych  do 9 czerwca 2018 r.

Prelegentka zwróciła uwagę, na to jakie informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa m.in. informacje poufne, mające wartość handlową (dyrektywa wyjaśnia, że jest to wartość rzeczywista lub potencjalna), a ich naruszenie następuje przez nieuprawniony dostęp bez zgody podmiotu uprawnionego (obiektywna bezprawność).Po wystąpieniu prelegentów swoje uwagi przedstawiła moderator panelu prof. Traple, która wróciła do zagadnienia kryterium nowej publiczności z dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym:

 „Jak wskazuje znany specjalista i praktyk z zakresu prawa autorskiego, wieloletni dyrektor WIPO Mihály Ficsor, w gruncie rzeczy jeżeli chodzi o orzecznictwo TS i wprowadzenie kryterium nowej publiczności to jest to wypadek przy pracy TS”.

Doktor Ficsor mówił o tym podczas IP Fordham Conference 2015 r.  

Profesor zwróciła także uwagę na widoczne rozchwianie pojęcia nowej publiczności w orzecznictwie TS oraz, że nie wynika ono z żadnej dyrektywy ani traktatu międzynarodowego.

Problem naruszeń w Internecie w rozstrzygnięciach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Moderatorem drugiej część spotkania pod hasłem „Wyzwania Internetu dla praktyków” był dr hab. Paweł Podrecki, a pierwszym prelegentem w tej części dr Piotr Wasilewski, którego wystąpienie dotyczyło przeglądu aktualnych inicjatyw unijnych w dziedzinie prawa autorskiego. 

Swoje wystąpienie doktor Wasilewski podzielił  na dwa segmenty:

1)uzupełnienie zagadnień omawianych w pierwszej części konferencji oraz

2)legislacja i różnego rodzaju działania podjęte przez Komisję Europejską w ramach strategii jednolitego rynku cyfrowego.

Rozmówca zwrócił uwagę, że „prawo autorskie reguluje jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin życia społecznego, tymczasem podstawowe akty prawne na poziomie UE w tym zakresie stworzone zostały w pierwszej połowie ubiegłej dekady, chodzi tu przede wszystkim o dyrektywę 2001/29/WE w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym”.

Prelegent dostrzegł jednak, że ustawodawca unijny podjął szereg inicjatyw w zakresie dostosowania prawa Unii Europejskiej do rzeczywistości XXI w. np. wprowadzając dyrektywę 2014/26/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz udzielania licencji wieloterytorialnych dotyczących praw do utworów muzycznych do korzystania online na rynku wewnętrznym (dalej: „dyrektywa o zbiorowym zarządzie”), regulującą zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi. Niewątpliwie ważną rolę odgrywa również TS, który w szeregu wyrokach z ostatnich lat istotnie przyczynił się do zdefiniowania podstawowych instytucji prawa autorskiego, a wiele pytań prejudycjalnych z tego zakresu wciąż czeka na odpowiedź.

Jeżeli chodzi o orzecznictwo referent zwrócił uwagę na opinię rzecznika generalnego Macieja Szpunara w sprawie C-484/14  Tobias Mc Fadden przeciwko Sony Music Entertainment, która dotyczy naruszania prawa autorskiego dokonanego za pomocą sieci wi-fi udostępnianej w sklepie stacjonarnym ze sprzętem oświetleniowym. Właściciel tego sklepu udostępniał wi-fi co nie było przedmiotem jego działalności, a za jej pośrednictwem zamieszczone zostały materiały, które później okazały się bezprawne. Rzecznik oceniając ten stan faktyczny uznał, że w szerokim zakresie powinna znaleźć tutaj zastosowanie dyrektywa 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego  (dalej: „dyrektywa o handlu elektronicznym”) i wyłączenie odpowiedzialności, które rzecznik upatruje w art. 12 związanym z przekazywaniem:

Państwa Członkowskie zapewniają, żeby w przypadku świadczenia usługi społeczeństwa informacyjnego polegającej na transmisji w sieci telekomunikacyjnej informacji przekazanych przez usługobiorcę lub na zapewnianiu dostępu do sieci telekomunikacyjnej usługodawca nie był odpowiedzialny za przekazywane informacje, jeżeli:

a) nie jest inicjatorem przekazu;

b) nie wybiera odbiorcy przekazu;

c) nie wybiera oraz nie modyfikuje informacji zawartych w przekazie.”

Rzecznik stwierdził, że wobec operatora sieci wi-fi udostępniającego ją w sposób akcesoryjny i bezpłatny stosuje się przepisy dyrektywy o handlu elektronicznym dotyczące wyłączenia odpowiedzialności usługodawcy będącego pośrednikiem. Wyrok w tej sprawie powinien zostać ogłoszony 16 września 2016r.

Kolejną opinią rzecznika generalnego, na którą prelegent zwrócił uwagę, była wspomniana już wcześniej opinia w sprawie GS Media. Doktor Wasilewski podkreślił, że rzecznik napisał w niej nie tylko, że nie stanowi naruszenia prawa autorskiego udostępnienie hiperłącza odsyłającego do strony internetowej publikującej treści bez zezwolenia, ale że bez znaczenia jest również czy stosujący linki wiedział, do jakich (legalnych czy nielegalnych) treści odsyła.

Odpowiedzialność tzw. pośredników najłatwiejszym sposobem ograniczenia naruszeń w sieci?

Drugim prelegentem tej części konferencji był dr Tomasz Targosz, który rozwinął temat „Naruszeń praw własności intelektualnej w Internecie na przykładzie tzw. „pośrednich” naruszeń praw autorskich”.

W swoim wystąpieniu referent zwrócił uwagę na bardzo szeroką skalę i pejzaż naruszeń praw autorskich w Internecie. Wskazał m. in., że dochodzenie roszczeń od osób, które bezprawnie rozpowszechniają utwory w sieci, jest bardzo trudne. Dlatego też naturalne jest zwrócenie uwagi na rolę dostawców usług wykorzystywanych do naruszeń, którzy mogą często w najłatwiejszy i najbardziej skuteczny sposób im zapobiegać. Granice obowiązków tych podmiotów wyznaczane są z jednej strony przez wynikające z prawa unijnego zasady wprowadzone jeszcze w 2000 r., w dyrektywie o handlu elektronicznym, z drugiej zaś strony przez znajdujące zastosowanie prawo krajowe. Przypisanie tzw. pośrednikom odpowiedzialności za naruszenia praw autorskich dokonywane przez osoby korzystające z ich usług stanowi problem złożony i jednocześnie bardzo kontrowersyjny. Różne systemy prawne preferują w tej materii różne rozwiązania, które normatywnie wydają się odmienne, ale praktycznie prowadzą często do podobnych rezultatów.

Zagadnienia związane z odpowiedzialnością pośredników za naruszenia praw autorskich zaczęły pojawiać się również w polskiej praktyce orzeczniczej. Główny problem stanowi to, że samo udostępnienie pewnej infrastruktury, którą inni wykorzystują aby np. komunikować utwory nie jest korzystaniem przez podmiot, który kontroluje tę infrastrukturę. W związku z tym podmioty (tzw. pośrednicy), które mogłyby łatwiej zapobiegać naruszeniom nie mogą być uznane za korzystające z utworu i nie można im zarzucić bezpośredniego naruszenia.

Po swoim wystąpieniu doktor Targosz udzielił również odpowiedzi na pytanie zadane przez mecenasa Janusza Piotra Kolczyńskiego:

„Czy uważa Pan, że artykuł 8 ust. 3 dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym można uznać za wdrożony?”

Odpowiedź: „Moim zdaniem niewątpliwie nie można. Nawet podstawa art. 439 Kodeksu Cywilnego (jedyna możliwa do rozważenia w tym wypadku) wymaga, zgodnie z powszechnym rozumieniem tego przepisu, żeby działalność danego podmiotu uznać za obiektywnie nieprawidłową, przynajmniej  np. niezachowującą pewnych reguł ostrożności. Wówczas możemy nałożyć na ten podmiot pewne obowiązki w celu zmniejszenia skali szkód, które wywołuje. Nie da się natomiast nałożyć na podstawie art. 439 KC na dostawcę Internetu obowiązku zablokowania dostępu do jakiejś witryny, bo nie można uznać, że on ma jakiekolwiek obowiązki w tym zakresie, które by naruszał”.

Znaczenie i skutki zasady terytorialności praw własności intelektualnej. 

Tematem przewodnim trzeciej części spotkania był Terytorializm praw własności intelektualnej w aspekcie jednolitego rynku”, a jej moderatorem była prof. dr hab. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska. 

Temat jurysdykcji sądów zagranicznych w sprawach z udziałem polskich przedsiębiorców, ze szczególnym uwzględnieniem prawa patentowego i jednolitego patentu europejskiego omówił dr Piotr Kostański. 

W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na fakt, że:

znaczna część współczesnej gospodarki funkcjonuje w oparciu o Internet, a w sieci niejednokrotnie podejmowane są czynności kwalifikowane jako naruszające prawo ochronne na znak towarowy lub patent, w szczególności związane z oferowaniem produktów. Założenie, że z uwagi na dostępność stron internetowych w niemal wszystkich państwach świata konieczne byłoby spełnienie wymogów związanych z ochroną własności przemysłowej w każdym z tych państw jest arynkowe, a jego egzekwowanie stanowiłoby zaprzeczenie idei światowej sieci. Z tego powodu konieczne jest sformułowanie kryteriów, które umożliwią powiązanie działalności prowadzonej w Internecie z terytorium określonego państwa, przede wszystkim z uwagi na kryterium rynkowego oddziaływania. Przyczyną tego jest terytorialny charakter praw własności przemysłowej”.

Doktor Kostański wskazał również na skutki terytorialności m.in:

1.    Skutek związany z uzyskiwaniem ochrony – należy uzyskać ją niezależnie od siebie w każdym państwie, w którym chcemy, aby dobro było chronione. Dotyczy to praw własności przemysłowej, których ochrona zależy od uzyskania decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. W przypadku praw autorskich w państwach Konwencji Berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych z dnia 9 września 1886 r., istnieje automatyzm uzyskiwania ochrony.

2.    Niezależność w utrzymaniu ochrony – utrata ochrony w jednym państwie nie powoduje jej utraty w pozostałych państwach.

3.    Znaczenie terytorialności dla treści prawa ochronnego – ustalenie terytorium relewantnego czy też terytorium, na którym badamy renomę znaku towarowego.

Jako ostatnia głos zabrała i konferencję podsumowała  prof. dr hab. Elżbieta Traple wystąpieniem na temat „Terytorializm a organizacje zbiorowego zarządu – one-stop-shop w świetle dyrektywy o zbiorowym zarządzie”.

„Nowa dyrektywa o zbiorowym zarządzie prawami autorskimi stwarza nowe warunki dla zawierania umów licencyjnych, co jest szczególnie istotne w aspekcie usług świadczonych na odległość. Rozwiązania dotyczące licencji wieloterytorialnych zmierzają do przełamania ścisłego terytorializmu zbiorowego zarządu, ale jednocześnie rodzą wiele wątpliwości co do korzystnego efektu dla użytkowników oraz ochrony niszowych repertuarów. Sposób i zakres implementacji tej dyrektywy do porządku krajowego może zadecydować o przyszłości zbiorowego zarządu w Polsce i o dostępności lub jej braku tzw. one stop shop”.

Prelegentka podkreśliła, że wpływ na działanie organizacji zbiorowego zarządu ma niewątpliwie wcześniej omówiona zasada terytorialności.

Następnie  Profesor Traple odniosła się do założeń nowej dyrektywy o zbiorowym zarządzie, która ma za zadanie poprawę i ujednolicenie standardów w zakresie funkcjonowania i przejrzystości działania organizacji zbiorowego zarządzania, a także określenie szczegółowych wymogów, które muszą spełniać organizacje udzielające wieloterytorialnych licencji na korzystanie z muzyki w Internecie.

Jak powiedziała prelegentka, pierwszym przełomowym krokiem w celu usprawnienia procesu udzielania licencji przez organizacje zbiorowego zarządu (dalej: „OZZ”) była decyzja Komisji Europejskiej w sprawie umów o wzajemnej reprezentacji z 2008 r. (decyzja w sprawie CISAC), w której uznano, że w umowach o wzajemnej reprezentacji OZZ nie powinny ograniczać terytorium i każda organizacja powinna udzielać licencji na teren całego świata.

Zanim jednak KE doszła do tego jak uporządkować przepisy dotyczące udzielania przez OZZ licencji wieloterytorialnych, odbyło się wiele konsultacji. W efekcie zdecydowano, że na samym początku należy usprawnić działanie OZZ t.j. wprowadzić odpowiedni stopień transparentności, zdyscyplinować organizacje do terminowych wypłat wynagrodzeń oraz ustalić bardziej przejrzyste stosunki organizacji z użytkownikami.

Dyrektywa przyjęła trzy modele udzielania licencji przez OZZ:

1.    Każda europejska organizacja spełniająca warunki określone w dyrektywie, w tytule trzecim (tzw. europejski paszport licencyjny) może udzielać licencji wieloterytorialnych – najszerszy zakres.

2.    OZZ, która sama nie spełni kryteriów do uzyskania paszportu europejskiego, będzie mogła powierzyć swój repertuar innej OZZ, która udziela licencji  wieloterytorialnych czyli spełnia warunki paszportu – model ograniczony.

3.    System samodzielnego zarządzania przez podmioty uprawnione lub niezależny podmiot, któremu zarządzanie zostanie zlecone.

 

Na ostatnie pytanie od mec. Janusza Piotra Kolczyńskiego do Profesor Traple „Czy Pani zdaniem w związku z dyrektywą o zbiorowym zarządzie, istnieje zagrożenie dotknięcia podstaw zbiorowego zarządu? Dyrektywa wprowadza bowiem kryterium podstawy ustawowej jeżeli chodzi o prowadzenie rozszerzonego zbiorowego zarządu, a instytucja prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia nie jest uregulowana w polskim prawie autorskim”, prelegentka odpowiedziała:  „Uważam, że to iż w ustawie o prawie autorskim nie mamy specjalnych przepisów dot. prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia nie stanowi powodu, aby tej instytucji nie stosować. OZZ są takim samym podmiotem cywilno prawnym jak każdy inny. Ponieważ nie ma w przepisach wyłączenia tej instytucji, ja nie widzę powodu aby organizacje nie mogły z niej korzystać jak każdy inny podmiot prawa cywilnego”. 

Kończąc swoje wystąpienie oraz całe spotkanie Profesor Traple podkreśliła, że omawiane na Konferencji problemy to tylko kilka z ogromu na jakie napotyka w XXI wieku prawnik zajmujący się prawem własności intelektualnej, jednak Jej zdaniem mają one najistotniejsze znaczenie dla obrazu prawa własności intelektualnej w najbliższej przyszłości.

Poruszone podczas Konferencji tematy pozwoliły dowiedzieć się w jakim miejscu obecnie znajduje się prawo własności intelektualnej w Polsce i w Europie. Niewątpliwie przez ostatnie kilka lat możemy być świadkami sporych zmian w tej dziedzinie prawa. Nowe przepisy wprowadzane zarówno na szczeblu unijnym jak i krajowym oraz orzecznictwo TS coraz lepiej konfrontują się z obecną rzeczywistością. Jak jednak wynika z wypowiedzi prelegentów jeszcze wiele zagadnień czeka na uregulowanie przez prawodawców oraz rozstrzygnięcia TS.

Jeżeli chodzi o najbliższą przyszłość to z niecierpliwością czekamy do września, na ogłoszenie wyroków w sprawach GS Media oraz Tobias Mc Fadden. Czy TS potwierdzi opinie wyrażone przez rzeczników generalnych, czy też wyda własne, całkiem niezależne rozstrzygnięcia. Na pewno będziemy o tym informować na PrawoAutorskie.pl.



Doktor Ficsor uznał, że wyodrębnienie przesłanki „nowej publiczności” dla oceny wkroczenia w prawo autora do publicznego komunikowania w szczególności w wyroku TSUE z 14 lutego 2014 r. w sprawie Svensson bazuje na oczywistym błędzie sędziego. Trybunał miał wziąć pod uwagę starą, nieakademicką interpretację do konwencji berneńskiej z 1978 r. Kwestia „nowej publiczności” miała być w istocie „tylko przykładem”, a nie zupełnie nowym kryterium w prawie.”- tak: Janusz Piotr Kolczyński, w: „Fordham IP Conference 2015 – relacja z Cambridge”, PrawoAutorskie.pl, szerzej możecie przeczytać tu.

 


 [D1]Nie mogę znaleźć linku

Regulacje unijne a prawo krajowe. Co czeka prawo własności intelektualnej w najbliższym czasie?

Konferencję otworzyła i zgromadzonych gości powitała prof. dr hab. Elżbieta Traple, która była także moderatorem pierwszej części konferencji zatytułowanej „Wpływ prawa unijnego na prawo krajowe. Co się już stało i co czeka nas w przyszłości”.

Jako pierwsza w tej części w roli prelegenta wystąpiła dr Katarzyna Klafkowska – Waśniowska, której referat poświęcony był pojęciu komunikowania utworu publiczności w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: „TS” lub „Trybunał”) i jego znaczeniu dla prawa polskiego”.

Prelegentka zwróciła uwagę, że prawo do publicznego komunikowania jako jedno z kluczowych uprawnień z perspektywy eksploatacji utworów w Internecie jest obecnie szeroko dyskutowanym zagadnieniem w Europie w odniesieniu do zakresu tego uprawnienia.

Prawo to zostało zharmonizowane w Dyrektywie 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym  (dalej:dyrektywa o społeczeństwie informacyjnym”) w celu stworzenia nowoczesnych ram prawnych, odpowiadających potrzebom komunikacji internetowej. Artykuł  3 ust. 1 tej dyrektywy wprowadza maksymalną harmonizację, co ma związek z wpływem jej postanowień na porządki krajowe.”

W swojej wypowiedzi prelegentka szczególną uwagę poświęciła orzecznictwu Trybunału.

TS w swoim orzecznictwie rozstrzygnął jak należy, w świetle zakresu prawa komunikowania publicznego, oceniać udostępnianie linków do utworów. Orzeczenia TS otworzyły dyskusję co do kryteriów, jakie stosuje oceniając, czy linkowanie w różnych postaciach wchodzi w zakres autorskich praw majątkowych. Niezwykle problematyczne jest w tym kontekście kryterium nowej publiczności. Z tej perspektywy powstaje szereg problemów przy wykładni polskiej ustawy ze względu na odmienną terminologię, zakres harmonizacji.”

Jako jeden z kluczowych referentka wskazała wyrok TS w sprawie Nils Svensson przeciwko Retriever Sverige AB C-466/12 (dalej: „wyrok w sprawie Svensson”), w którym Trybunał orzekł, że art. 3 ust 1 dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym należy interpretować w ten sposób, że czynności publicznego udostępnienia w rozumieniu tego przepisu nie stanowi udostępnienie na stronie internetowej linków, na które można kliknąć, odsyłających do utworów chronionych, wolnodostępnych na innej stronie internetowej. Upraszczając, TS dopuścił możliwość linkowania do tych utworów bez konieczności uzyskania zgody twórcy.

 

Drugą istotną konkluzją Trybunału w tym wyroku było to, że państwo członkowskie nie może przyznać szerszej ochrony w drodze ustanowienia przepisu przewidującego, że pojęcie publicznego udostępniania obejmuje szerszy zakres działań niż te wymienione w art. 3 ust. 1 dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym.

Doktor Klafkowska – Waśniowska wspomniała również o innych ważnych sprawach wciąż czekających na rozstrzygnięcie TS,  m. in. o sprawie:

 - C-160/15 (dalej: „sprawa GS Media”), której przedmiotem sporu jest zamieszczenie przez Spółkę GS Media na swojej stronie linku odsyłającego do strony internetowej, na której – bez zgody Sanomy (wydawcy miesięcznika Playboy) – zostały zamieszczone zdjęcia wykonane dla czasopisma Playboy i które można było obejrzeć na tej stronie jeszcze zanim ukazały się w czasopiśmie. Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Melchior Wathelet 7 kwietnia 2016 r. wydał opinię, z której wynika, że linkowanie do stron internetowych zawierających materiały zamieszczone tam bez zezwolenia twórców nie stanowi naruszenia prawa autorskiego. Na wyrok w tej sprawie będzie  trzeba poczekać prawdopodobnie do 8 września 2016 r.

Zdaniem referentki sprawa ta jest okazją do zrewidowania tez wyroku w sprawie Svensson, a  w szczególności, jakie znaczenie ma fakt, że osoba udostępniająca hiperłącze wiedziała, że pierwotne udostępnienie zdjęć nastąpiło bez zgody podmiotu uprawnionego.

Podsumowując swoje wystąpienie prelegentka wskazała na zagadnienia wymagające dalszej dyskusji m.in. rozgraniczenie prawa komunikowania publicznego i zwielokrotniania oraz komunikowania publicznego i udostępniania na żądanie w ramach szerszego pojęcia komunikowania publiczności, a także kwestie zezwolenia podmiotu uprawnionego i nowej publiczności.

 

Co obecnie jest głównym przedmiotem prac organów unijnych?

Kolejną prelegentką w tej części konferencji była dr Anna Tischner z referatem pt. „Przegląd wybranych aktualnych inicjatyw unijnych w dziedzinie prawa własności przemysłowej oraz ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa”.

Doktor Tischner zwróciła uwagę, że jeżeli chodzi o ochronę znaków towarowych oraz wzorów przemysłowych osiągnięty został bardzo wysoki poziom harmonizacji prawa unijnego, objawiający się istotnym zbliżeniem regulacji krajowych oraz stworzeniem w UE autonomicznych form ochrony unijnego wzoru i znaku towarowego. Po latach funkcjonowania wspólnotowego reżimu ochrony znaków towarowych zdecydowano się na jego reformę, w konsekwencji również polskie prawo w tym zakresie uległo w ostatnim czasie istotnym przeobrażeniom.

Jak podkreśliła referentka celem Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2436 jest zbliżanie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych i  zapewnienie jednakowych warunków rejestracji i ochrony znaków w Unii Europejskiej, a w konsekwencji chodzi o silną ingerencję w proceduralne zagadnienia związane z zasadami rejestracji.

Główne zmiany, na które zwróciła uwagę prelegentka to przede wszystkim zmiana modelu postępowania w sprawie rejestracji znaku towarowego. Od 15 kwietnia 2016 r. (data wejścia w życie nowych przepisów ustawy prawo własności przemysłowej z 30 czerwca 2000 r. (dalej: „PWP”)) polski system badawczy został zastąpiony systemem rejestracyjnym  (zwanym także sprzeciwowym), który obowiązuje w większości krajów Europy.

W zakresie przeszkód rejestracji znaku, po nowelizacji PWP Urząd Patentowy z urzędu ma obowiązek badać jedynie te bezwzględne np. zdolność odróżniającą znaku, sprzeczność z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Nowością dla zgłaszających jest także możliwość przedstawienia Urzędowi Patentowemu Rzeczypospolitej Polskiej tzw. listu zgody, w ramach którego uprawniony do wcześniejszego znaku towarowego wyrazi pisemną zgodę na udzielenie prawa ochronnego na znak późniejszy. 

Prelegentka zwróciła uwagę także na:

- usunięcie wymogu graficznej przedstawialności znaku towarowego (zmiana ta w Polsce wejdzie w życie z dniem 1 października 2017 roku[D1] ). Od tego momentu dopuszczalne będzie zarejestrowanie oznaczenia w dowolnej stosownej formie z wykorzystaniem ogólnie dostępnej techniki, o ile dany sposób przedstawienia będzie jasny, precyzyjny, samodzielny, łatwo dostępny, zrozumiały, trwały i obiektywny. Celem takiej zmiany jest ułatwienie rejestracji niekonwencjonalnych oznaczeń, takich jak na przykład dźwięki, zapachy czy smaki.

- zakres zmian w polskim PWP dotyczących bezwzględnych przeszkód rejestracji:

  • katalog ma być wyczerpujący,
  • rozszerzona zostanie kwalifikacja znaku niespełniającego kryterium funkcjonalności technicznej lub estetycznej, na oznaczenia składające się z kształtu lub innej właściwości;

- treść i zakres ochrony (m. in. towary oznaczone znakami towarowymi, będące w tranzycie w UE stanowią naruszenie, chyba że importer wykaże, że uprawnionemu nie przysługuje prawo zakazywania wprowadzania do obrotu tych towarów w państwie przeznaczenia; kwestia reklamy porównawczej - używanie oznaczenia w reklamie porównawczej w sposób sprzeczny z zasadami prowadzenia reklamy porównawczej dozwolonej jest naruszeniem).

Wejście w życie dyrektywy zmobilizowało również do zmian terminologicznych – dotychczasowy organ wspólnotowy, t.j. Urząd ds. Harmonizacji i Regulacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) został zastąpiony Europejskim Urzędem Własności Intelektualnej, znak wspólnotowy został zastąpiony przez unijny znak towarowy, również odpowiedni wydział Sądu Okręgowego w Warszawie, t.j. XXII Wydział Sądu Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych, powinien zmienić nazwę na Sąd Znaków Towarowych Unii Europejskiej.

Nowe przepisy wyłączyły również możliwość zgłoszenia unijnego znaku za pośrednictwem urzędu krajowego.

 Doktor Tischner odniosła się również do kolejnych unijnych przedsięwzięć legislacyjnych dotyczących harmonizacji zasad ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa.

 „Jest to dziedzina niezharmonizowana, nowa jeżeli chodzi o proces ujednolicania prawa. Mamy jeden międzynarodowy standard w tym zakresie. Różnice w przepisach krajowych są bardzo duże, co utrudnia otwartość, innowacyjność.”

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE)2016/943 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem została już opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Państwa członkowskie mają czas na wprowadzenie przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych  do 9 czerwca 2018 r.

Prelegentka zwróciła uwagę, na to jakie informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa m.in. informacje poufne, mające wartość handlową (dyrektywa wyjaśnia, że jest to wartość rzeczywista lub potencjalna), a ich naruszenie następuje przez nieuprawniony dostęp bez zgody podmiotu uprawnionego (obiektywna bezprawność).Po wystąpieniu prelegentów swoje uwagi przedstawiła moderator panelu prof. Traple, która wróciła do zagadnienia kryterium nowej publiczności z dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym:

 „Jak wskazuje znany specjalista i praktyk z zakresu prawa autorskiego, wieloletni dyrektor WIPO Mihály Ficsor, w gruncie rzeczy jeżeli chodzi o orzecznictwo TS i wprowadzenie kryterium nowej publiczności to jest to wypadek przy pracy TS”.

Doktor Ficsor mówił o tym podczas IP Fordham Conference 2015 r.[1]

Profesor zwróciła także uwagę na widoczne rozchwianie pojęcia nowej publiczności w orzecznictwie TS oraz, że nie wynika ono z żadnej dyrektywy ani traktatu międzynarodowego.

Problem naruszeń w Internecie w rozstrzygnięciach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Moderatorem drugiej część spotkania pod hasłem „Wyzwania Internetu dla praktyków” był dr hab. Paweł Podrecki, a pierwszym prelegentem w tej części dr Piotr Wasilewski, którego wystąpienie dotyczyło przeglądu aktualnych inicjatyw unijnych w dziedzinie prawa autorskiego. 

Swoje wystąpienie doktor Wasilewski podzielił  na dwa segmenty:

1)uzupełnienie zagadnień omawianych w pierwszej części konferencji oraz

2)legislacja i różnego rodzaju działania podjęte przez Komisję Europejską w ramach strategii jednolitego rynku cyfrowego.

Rozmówca zwrócił uwagę, że „prawo autorskie reguluje jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin życia społecznego, tymczasem podstawowe akty prawne na poziomie UE w tym zakresie stworzone zostały w pierwszej połowie ubiegłej dekady, chodzi tu przede wszystkim o dyrektywę 2001/29/WE w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym”.

Prelegent dostrzegł jednak, że ustawodawca unijny podjął szereg inicjatyw w zakresie dostosowania prawa Unii Europejskiej do rzeczywistości XXI w. np. wprowadzając dyrektywę 2014/26/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz udzielania licencji wieloterytorialnych dotyczących praw do utworów muzycznych do korzystania online na rynku wewnętrznym (dalej: „dyrektywa o zbiorowym zarządzie”), regulującą zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi. Niewątpliwie ważną rolę odgrywa również TS, który w szeregu wyrokach z ostatnich lat istotnie przyczynił się do zdefiniowania podstawowych instytucji prawa autorskiego, a wiele pytań prejudycjalnych z tego zakresu wciąż czeka na odpowiedź.

Jeżeli chodzi o orzecznictwo referent zwrócił uwagę na opinię rzecznika generalnego Macieja Szpunara w sprawie C-484/14  Tobias Mc Fadden przeciwko Sony Music Entertainment, która dotyczy naruszania prawa autorskiego dokonanego za pomocą sieci wi-fi udostępnianej w sklepie stacjonarnym ze sprzętem oświetleniowym. Właściciel tego sklepu udostępniał wi-fi co nie było przedmiotem jego działalności, a za jej pośrednictwem zamieszczone zostały materiały, które później okazały się bezprawne. Rzecznik oceniając ten stan faktyczny uznał, że w szerokim zakresie powinna znaleźć tutaj zastosowanie dyrektywa 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego  (dalej: „dyrektywa o handlu elektronicznym”) i wyłączenie odpowiedzialności, które rzecznik upatruje w art. 12 związanym z przekazywaniem:

Państwa Członkowskie zapewniają, żeby w przypadku świadczenia usługi społeczeństwa informacyjnego polegającej na transmisji w sieci telekomunikacyjnej informacji przekazanych przez usługobiorcę lub na zapewnianiu dostępu do sieci telekomunikacyjnej usługodawca nie był odpowiedzialny za przekazywane informacje, jeżeli:

a) nie jest inicjatorem przekazu;

b) nie wybiera odbiorcy przekazu;

c) nie wybiera oraz nie modyfikuje informacji zawartych w przekazie.”

Rzecznik stwierdził, że wobec operatora sieci wi-fi udostępniającego ją w sposób akcesoryjny i bezpłatny stosuje się przepisy dyrektywy o handlu elektronicznym dotyczące wyłączenia odpowiedzialności usługodawcy będącego pośrednikiem. Wyrok w tej sprawie powinien zostać ogłoszony 16 września 2016r.

Kolejną opinią rzecznika generalnego, na którą prelegent zwrócił uwagę, była wspomniana już wcześniej opinia w sprawie GS Media. Doktor Wasilewski podkreślił, że rzecznik napisał w niej nie tylko, że nie stanowi naruszenia prawa autorskiego udostępnienie hiperłącza odsyłającego do strony internetowej publikującej treści bez zezwolenia, ale że bez znaczenia jest również czy stosujący linki wiedział, do jakich (legalnych czy nielegalnych) treści odsyła.

Odpowiedzialność tzw. pośredników najłatwiejszym sposobem ograniczenia naruszeń w sieci?

Drugim prelegentem tej części konferencji był dr Tomasz Targosz, który rozwinął temat „Naruszeń praw własności intelektualnej w Internecie na przykładzie tzw. „pośrednich” naruszeń praw autorskich”.

W swoim wystąpieniu referent zwrócił uwagę na bardzo szeroką skalę i pejzaż naruszeń praw autorskich w Internecie. Wskazał m. in., że dochodzenie roszczeń od osób, które bezprawnie rozpowszechniają utwory w sieci, jest bardzo trudne. Dlatego też naturalne jest zwrócenie uwagi na rolę dostawców usług wykorzystywanych do naruszeń, którzy mogą często w najłatwiejszy i najbardziej skuteczny sposób im zapobiegać. Granice obowiązków tych podmiotów wyznaczane są z jednej strony przez wynikające z prawa unijnego zasady wprowadzone jeszcze w 2000 r., w dyrektywie o handlu elektronicznym, z drugiej zaś strony przez znajdujące zastosowanie prawo krajowe. Przypisanie tzw. pośrednikom odpowiedzialności za naruszenia praw autorskich dokonywane przez osoby korzystające z ich usług stanowi problem złożony i jednocześnie bardzo kontrowersyjny. Różne systemy prawne preferują w tej materii różne rozwiązania, które normatywnie wydają się odmienne, ale praktycznie prowadzą często do podobnych rezultatów.

Zagadnienia związane z odpowiedzialnością pośredników za naruszenia praw autorskich zaczęły pojawiać się również w polskiej praktyce orzeczniczej. Główny problem stanowi to, że samo udostępnienie pewnej infrastruktury, którą inni wykorzystują aby np. komunikować utwory nie jest korzystaniem przez podmiot, który kontroluje tę infrastrukturę. W związku z tym podmioty (tzw. pośrednicy), które mogłyby łatwiej zapobiegać naruszeniom nie mogą być uznane za korzystające z utworu i nie można im zarzucić bezpośredniego naruszenia.

Po swoim wystąpieniu doktor Targosz udzielił również odpowiedzi na pytanie zadane przez mecenasa Janusza Piotra Kolczyńskiego:

„Czy uważa Pan, że artykuł 8 ust. 3 dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym można uznać za wdrożony?”

Odpowiedź: „Moim zdaniem niewątpliwie nie można. Nawet podstawa art. 439 Kodeksu Cywilnego (jedyna możliwa do rozważenia w tym wypadku) wymaga, zgodnie z powszechnym rozumieniem tego przepisu, żeby działalność danego podmiotu uznać za obiektywnie nieprawidłową, przynajmniej  np. niezachowującą pewnych reguł ostrożności. Wówczas możemy nałożyć na ten podmiot pewne obowiązki w celu zmniejszenia skali szkód, które wywołuje. Nie da się natomiast nałożyć na podstawie art. 439 KC na dostawcę Internetu obowiązku zablokowania dostępu do jakiejś witryny, bo nie można uznać, że on ma jakiekolwiek obowiązki w tym zakresie, które by naruszał”.

Znaczenie i skutki zasady terytorialności praw własności intelektualnej. 

Tematem przewodnim trzeciej części spotkania był Terytorializm praw własności intelektualnej w aspekcie jednolitego rynku”, a jej moderatorem była prof. dr hab. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska. 

Temat jurysdykcji sądów zagranicznych w sprawach z udziałem polskich przedsiębiorców, ze szczególnym uwzględnieniem prawa patentowego i jednolitego patentu europejskiego omówił dr Piotr Kostański. 

W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na fakt, że:

znaczna część współczesnej gospodarki funkcjonuje w oparciu o Internet, a w sieci niejednokrotnie podejmowane są czynności kwalifikowane jako naruszające prawo ochronne na znak towarowy lub patent, w szczególności związane z oferowaniem produktów. Założenie, że z uwagi na dostępność stron internetowych w niemal wszystkich państwach świata konieczne byłoby spełnienie wymogów związanych z ochroną własności przemysłowej w każdym z tych państw jest arynkowe, a jego egzekwowanie stanowiłoby zaprzeczenie idei światowej sieci. Z tego powodu konieczne jest sformułowanie kryteriów, które umożliwią powiązanie działalności prowadzonej w Internecie z terytorium określonego państwa, przede wszystkim z uwagi na kryterium rynkowego oddziaływania. Przyczyną tego jest terytorialny charakter praw własności przemysłowej”.

Doktor Kostański wskazał również na skutki terytorialności m.in:

  1. Skutek związany z uzyskiwaniem ochrony – należy uzyskać ją niezależnie od siebie w każdym państwie, w którym chcemy, aby dobro było chronione. Dotyczy to praw własności przemysłowej, których ochrona zależy od uzyskania decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. W przypadku praw autorskich w państwach Konwencji Berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych z dnia 9 września 1886 r., istnieje automatyzm uzyskiwania ochrony.
  2. Niezależność w utrzymaniu ochrony – utrata ochrony w jednym państwie nie powoduje jej utraty w pozostałych państwach.
  3. Znaczenie terytorialności dla treści prawa ochronnego – ustalenie terytorium relewantnego czy też terytorium, na którym badamy renomę znaku towarowego.

Jako ostatnia głos zabrała i konferencję podsumowała  prof. dr hab. Elżbieta Traple wystąpieniem na temat „Terytorializm a organizacje zbiorowego zarządu – one-stop-shop w świetle dyrektywy o zbiorowym zarządzie”.

„Nowa dyrektywa o zbiorowym zarządzie prawami autorskimi stwarza nowe warunki dla zawierania umów licencyjnych, co jest szczególnie istotne w aspekcie usług świadczonych na odległość. Rozwiązania dotyczące licencji wieloterytorialnych zmierzają do przełamania ścisłego terytorializmu zbiorowego zarządu, ale jednocześnie rodzą wiele wątpliwości co do korzystnego efektu dla użytkowników oraz ochrony niszowych repertuarów. Sposób i zakres implementacji tej dyrektywy do porządku krajowego może zadecydować o przyszłości zbiorowego zarządu w Polsce i o dostępności lub jej braku tzw. one stop shop”.

Prelegentka podkreśliła, że wpływ na działanie organizacji zbiorowego zarządu ma niewątpliwie wcześniej omówiona zasada terytorialności.

Następnie  Profesor Traple odniosła się do założeń nowej dyrektywy o zbiorowym zarządzie, która ma za zadanie poprawę i ujednolicenie standardów w zakresie funkcjonowania i przejrzystości działania organizacji zbiorowego zarządzania, a także określenie szczegółowych wymogów, które muszą spełniać organizacje udzielające wieloterytorialnych licencji na korzystanie z muzyki w Internecie.

Jak powiedziała prelegentka, pierwszym przełomowym krokiem w celu usprawnienia procesu udzielania licencji przez organizacje zbiorowego zarządu (dalej: „OZZ”) była decyzja Komisji Europejskiej w sprawie umów o wzajemnej reprezentacji z 2008 r. (decyzja w sprawie CISAC), w której uznano, że w umowach o wzajemnej reprezentacji OZZ nie powinny ograniczać terytorium i każda organizacja powinna udzielać licencji na teren całego świata.

Zanim jednak KE doszła do tego jak uporządkować przepisy dotyczące udzielania przez OZZ licencji wieloterytorialnych, odbyło się wiele konsultacji. W efekcie zdecydowano, że na samym początku należy usprawnić działanie OZZ t.j. wprowadzić odpowiedni stopień transparentności, zdyscyplinować organizacje do terminowych wypłat wynagrodzeń oraz ustalić bardziej przejrzyste stosunki organizacji z użytkownikami.

Dyrektywa przyjęła trzy modele udzielania licencji przez OZZ:

  1. Każda europejska organizacja spełniająca warunki określone w dyrektywie, w tytule trzecim (tzw. europejski paszport licencyjny) może udzielać licencji wieloterytorialnych – najszerszy zakres.
  2. OZZ, która sama nie spełni kryteriów do uzyskania paszportu europejskiego, będzie mogła powierzyć swój repertuar innej OZZ, która udziela licencji  wieloterytorialnych czyli spełnia warunki paszportu – model ograniczony.
    1. System samodzielnego zarządzania przez podmioty uprawnione lub niezależny podmiot, któremu zarządzanie zostanie zlecone.

 

Na ostatnie pytanie od mec. Janusza Piotra Kolczyńskiego do Profesor Traple „Czy Pani zdaniem w związku z dyrektywą o zbiorowym zarządzie, istnieje zagrożenie dotknięcia podstaw zbiorowego zarządu? Dyrektywa wprowadza bowiem kryterium podstawy ustawowej jeżeli chodzi o prowadzenie rozszerzonego zbiorowego zarządu, a instytucja prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia nie jest uregulowana w polskim prawie autorskim”, prelegentka odpowiedziała:  „Uważam, że to iż w ustawie o prawie autorskim nie mamy specjalnych przepisów dot. prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia nie stanowi powodu, aby tej instytucji nie stosować. OZZ są takim samym podmiotem cywilno prawnym jak każdy inny. Ponieważ nie ma w przepisach wyłączenia tej instytucji, ja nie widzę powodu aby organizacje nie mogły z niej korzystać jak każdy inny podmiot prawa cywilnego”. 

Kończąc swoje wystąpienie oraz całe spotkanie Profesor Traple podkreśliła, że omawiane na Konferencji problemy to tylko kilka z ogromu na jakie napotyka w XXI wieku prawnik zajmujący się prawem własności intelektualnej, jednak Jej zdaniem mają one najistotniejsze znaczenie dla obrazu prawa własności intelektualnej w najbliższej przyszłości.

Poruszone podczas Konferencji tematy pozwoliły dowiedzieć się w jakim miejscu obecnie znajduje się prawo własności intelektualnej w Polsce i w Europie. Niewątpliwie przez ostatnie kilka lat możemy być świadkami sporych zmian w tej dziedzinie prawa. Nowe przepisy wprowadzane zarówno na szczeblu unijnym jak i krajowym oraz orzecznictwo TS coraz lepiej konfrontują się z obecną rzeczywistością. Jak jednak wynika z wypowiedzi prelegentów jeszcze wiele zagadnień czeka na uregulowanie przez prawodawców oraz rozstrzygnięcia TS.

Jeżeli chodzi o najbliższą przyszłość to z niecierpliwością czekamy do września, na ogłoszenie wyroków w sprawach GS Media oraz Tobias Mc Fadden. Czy TS potwierdzi opinie wyrażone przez rzeczników generalnych, czy też wyda własne, całkiem niezależne rozstrzygnięcia. Na pewno będziemy o tym informować na PrawoAutorskie.pl.



[1] Doktor Ficsor uznał, że wyodrębnienie przesłanki „nowej publiczności” dla oceny wkroczenia w prawo autora do publicznego komunikowania w szczególności w wyroku TSUE z 14 lutego 2014 r. w sprawie Svensson bazuje na oczywistym błędzie sędziego. Trybunał miał wziąć pod uwagę starą, nieakademicką interpretację do konwencji berneńskiej z 1978 r. Kwestia „nowej publiczności” miała być w istocie „tylko przykładem”, a nie zupełnie nowym kryterium w prawie.”- tak: Janusz Piotr Kolczyński, w: „Fordham IP Conference 2015 – relacja z Cambridge”, PrawoAutorskie.pl, szerzej możecie przeczytać tu.

 


 [D1]Nie mogę znaleźć linku

Regulacje unijne a prawo krajowe. Co czeka prawo własności intelektualnej w najbliższym czasie?

Konferencję otworzyła i zgromadzonych gości powitała prof. dr hab. Elżbieta Traple, która była także moderatorem pierwszej części konferencji zatytułowanej „Wpływ prawa unijnego na prawo krajowe. Co się już stało i co czeka nas w przyszłości”.

Jako pierwsza w tej części w roli prelegenta wystąpiła dr Katarzyna Klafkowska – Waśniowska, której referat poświęcony był pojęciu komunikowania utworu publiczności w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: „TS” lub „Trybunał”) i jego znaczeniu dla prawa polskiego”.

Prelegentka zwróciła uwagę, że prawo do publicznego komunikowania jako jedno z kluczowych uprawnień z perspektywy eksploatacji utworów w Internecie jest obecnie szeroko dyskutowanym zagadnieniem w Europie w odniesieniu do zakresu tego uprawnienia.

Prawo to zostało zharmonizowane w Dyrektywie 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym  (dalej:dyrektywa o społeczeństwie informacyjnym”) w celu stworzenia nowoczesnych ram prawnych, odpowiadających potrzebom komunikacji internetowej. Artykuł  3 ust. 1 tej dyrektywy wprowadza maksymalną harmonizację, co ma związek z wpływem jej postanowień na porządki krajowe.”

W swojej wypowiedzi prelegentka szczególną uwagę poświęciła orzecznictwu Trybunału.

TS w swoim orzecznictwie rozstrzygnął jak należy, w świetle zakresu prawa komunikowania publicznego, oceniać udostępnianie linków do utworów. Orzeczenia TS otworzyły dyskusję co do kryteriów, jakie stosuje oceniając, czy linkowanie w różnych postaciach wchodzi w zakres autorskich praw majątkowych. Niezwykle problematyczne jest w tym kontekście kryterium nowej publiczności. Z tej perspektywy powstaje szereg problemów przy wykładni polskiej ustawy ze względu na odmienną terminologię, zakres harmonizacji.”

Jako jeden z kluczowych referentka wskazała wyrok TS w sprawie Nils Svensson przeciwko Retriever Sverige AB C-466/12 (dalej: „wyrok w sprawie Svensson”), w którym Trybunał orzekł, że art. 3 ust 1 dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym należy interpretować w ten sposób, że czynności publicznego udostępnienia w rozumieniu tego przepisu nie stanowi udostępnienie na stronie internetowej linków, na które można kliknąć, odsyłających do utworów chronionych, wolnodostępnych na innej stronie internetowej. Upraszczając, TS dopuścił możliwość linkowania do tych utworów bez konieczności uzyskania zgody twórcy.

 

Drugą istotną konkluzją Trybunału w tym wyroku było to, że państwo członkowskie nie może przyznać szerszej ochrony w drodze ustanowienia przepisu przewidującego, że pojęcie publicznego udostępniania obejmuje szerszy zakres działań niż te wymienione w art. 3 ust. 1 dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym.

Doktor Klafkowska – Waśniowska wspomniała również o innych ważnych sprawach wciąż czekających na rozstrzygnięcie TS,  m. in. o sprawie:

 - C-160/15 (dalej: „sprawa GS Media”), której przedmiotem sporu jest zamieszczenie przez Spółkę GS Media na swojej stronie linku odsyłającego do strony internetowej, na której – bez zgody Sanomy (wydawcy miesięcznika Playboy) – zostały zamieszczone zdjęcia wykonane dla czasopisma Playboy i które można było obejrzeć na tej stronie jeszcze zanim ukazały się w czasopiśmie. Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Melchior Wathelet 7 kwietnia 2016 r. wydał opinię, z której wynika, że linkowanie do stron internetowych zawierających materiały zamieszczone tam bez zezwolenia twórców nie stanowi naruszenia prawa autorskiego. Na wyrok w tej sprawie będzie  trzeba poczekać prawdopodobnie do 8 września 2016 r.

Zdaniem referentki sprawa ta jest okazją do zrewidowania tez wyroku w sprawie Svensson, a  w szczególności, jakie znaczenie ma fakt, że osoba udostępniająca hiperłącze wiedziała, że pierwotne udostępnienie zdjęć nastąpiło bez zgody podmiotu uprawnionego.

Podsumowując swoje wystąpienie prelegentka wskazała na zagadnienia wymagające dalszej dyskusji m.in. rozgraniczenie prawa komunikowania publicznego i zwielokrotniania oraz komunikowania publicznego i udostępniania na żądanie w ramach szerszego pojęcia komunikowania publiczności, a także kwestie zezwolenia podmiotu uprawnionego i nowej publiczności.

 

Co obecnie jest głównym przedmiotem prac organów unijnych?

Kolejną prelegentką w tej części konferencji była dr Anna Tischner z referatem pt. „Przegląd wybranych aktualnych inicjatyw unijnych w dziedzinie prawa własności przemysłowej oraz ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa”.

Doktor Tischner zwróciła uwagę, że jeżeli chodzi o ochronę znaków towarowych oraz wzorów przemysłowych osiągnięty został bardzo wysoki poziom harmonizacji prawa unijnego, objawiający się istotnym zbliżeniem regulacji krajowych oraz stworzeniem w UE autonomicznych form ochrony unijnego wzoru i znaku towarowego. Po latach funkcjonowania wspólnotowego reżimu ochrony znaków towarowych zdecydowano się na jego reformę, w konsekwencji również polskie prawo w tym zakresie uległo w ostatnim czasie istotnym przeobrażeniom.

Jak podkreśliła referentka celem Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2436 jest zbliżanie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych i  zapewnienie jednakowych warunków rejestracji i ochrony znaków w Unii Europejskiej, a w konsekwencji chodzi o silną ingerencję w proceduralne zagadnienia związane z zasadami rejestracji.

Główne zmiany, na które zwróciła uwagę prelegentka to przede wszystkim zmiana modelu postępowania w sprawie rejestracji znaku towarowego. Od 15 kwietnia 2016 r. (data wejścia w życie nowych przepisów ustawy prawo własności przemysłowej z 30 czerwca 2000 r. (dalej: „PWP”)) polski system badawczy został zastąpiony systemem rejestracyjnym  (zwanym także sprzeciwowym), który obowiązuje w większości krajów Europy.

W zakresie przeszkód rejestracji znaku, po nowelizacji PWP Urząd Patentowy z urzędu ma obowiązek badać jedynie te bezwzględne np. zdolność odróżniającą znaku, sprzeczność z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Nowością dla zgłaszających jest także możliwość przedstawienia Urzędowi Patentowemu Rzeczypospolitej Polskiej tzw. listu zgody, w ramach którego uprawniony do wcześniejszego znaku towarowego wyrazi pisemną zgodę na udzielenie prawa ochronnego na znak późniejszy. 

Prelegentka zwróciła uwagę także na:

- usunięcie wymogu graficznej przedstawialności znaku towarowego (zmiana ta w Polsce wejdzie w życie z dniem 1 października 2017 roku[D1] ). Od tego momentu dopuszczalne będzie zarejestrowanie oznaczenia w dowolnej stosownej formie z wykorzystaniem ogólnie dostępnej techniki, o ile dany sposób przedstawienia będzie jasny, precyzyjny, samodzielny, łatwo dostępny, zrozumiały, trwały i obiektywny. Celem takiej zmiany jest ułatwienie rejestracji niekonwencjonalnych oznaczeń, takich jak na przykład dźwięki, zapachy czy smaki.

- zakres zmian w polskim PWP dotyczących bezwzględnych przeszkód rejestracji:

  • katalog ma być wyczerpujący,
  • rozszerzona zostanie kwalifikacja znaku niespełniającego kryterium funkcjonalności technicznej lub estetycznej, na oznaczenia składające się z kształtu lub innej właściwości;

- treść i zakres ochrony (m. in. towary oznaczone znakami towarowymi, będące w tranzycie w UE stanowią naruszenie, chyba że importer wykaże, że uprawnionemu nie przysługuje prawo zakazywania wprowadzania do obrotu tych towarów w państwie przeznaczenia; kwestia reklamy porównawczej - używanie oznaczenia w reklamie porównawczej w sposób sprzeczny z zasadami prowadzenia reklamy porównawczej dozwolonej jest naruszeniem).

Wejście w życie dyrektywy zmobilizowało również do zmian terminologicznych – dotychczasowy organ wspólnotowy, t.j. Urząd ds. Harmonizacji i Regulacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) został zastąpiony Europejskim Urzędem Własności Intelektualnej, znak wspólnotowy został zastąpiony przez unijny znak towarowy, również odpowiedni wydział Sądu Okręgowego w Warszawie, t.j. XXII Wydział Sądu Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych, powinien zmienić nazwę na Sąd Znaków Towarowych Unii Europejskiej.

Nowe przepisy wyłączyły również możliwość zgłoszenia unijnego znaku za pośrednictwem urzędu krajowego.

 Doktor Tischner odniosła się również do kolejnych unijnych przedsięwzięć legislacyjnych dotyczących harmonizacji zasad ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa.

 „Jest to dziedzina niezharmonizowana, nowa jeżeli chodzi o proces ujednolicania prawa. Mamy jeden międzynarodowy standard w tym zakresie. Różnice w przepisach krajowych są bardzo duże, co utrudnia otwartość, innowacyjność.”

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE)2016/943 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem została już opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Państwa członkowskie mają czas na wprowadzenie przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych  do 9 czerwca 2018 r.

Prelegentka zwróciła uwagę, na to jakie informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa m.in. informacje poufne, mające wartość handlową (dyrektywa wyjaśnia, że jest to wartość rzeczywista lub potencjalna), a ich naruszenie następuje przez nieuprawniony dostęp bez zgody podmiotu uprawnionego (obiektywna bezprawność).Po wystąpieniu prelegentów swoje uwagi przedstawiła moderator panelu prof. Traple, która wróciła do zagadnienia kryterium nowej publiczności z dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym:

 „Jak wskazuje znany specjalista i praktyk z zakresu prawa autorskiego, wieloletni dyrektor WIPO Mihály Ficsor, w gruncie rzeczy jeżeli chodzi o orzecznictwo TS i wprowadzenie kryterium nowej publiczności to jest to wypadek przy pracy TS”.

Doktor Ficsor mówił o tym podczas IP Fordham Conference 2015 r.[1]

Profesor zwróciła także uwagę na widoczne rozchwianie pojęcia nowej publiczności w orzecznictwie TS oraz, że nie wynika ono z żadnej dyrektywy ani traktatu międzynarodowego.

Problem naruszeń w Internecie w rozstrzygnięciach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Moderatorem drugiej część spotkania pod hasłem „Wyzwania Internetu dla praktyków” był dr hab. Paweł Podrecki, a pierwszym prelegentem w tej części dr Piotr Wasilewski, którego wystąpienie dotyczyło przeglądu aktualnych inicjatyw unijnych w dziedzinie prawa autorskiego. 

Swoje wystąpienie doktor Wasilewski podzielił  na dwa segmenty:

1)uzupełnienie zagadnień omawianych w pierwszej części konferencji oraz

2)legislacja i różnego rodzaju działania podjęte przez Komisję Europejską w ramach strategii jednolitego rynku cyfrowego.

Rozmówca zwrócił uwagę, że „prawo autorskie reguluje jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin życia społecznego, tymczasem podstawowe akty prawne na poziomie UE w tym zakresie stworzone zostały w pierwszej połowie ubiegłej dekady, chodzi tu przede wszystkim o dyrektywę 2001/29/WE w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym”.

Prelegent dostrzegł jednak, że ustawodawca unijny podjął szereg inicjatyw w zakresie dostosowania prawa Unii Europejskiej do rzeczywistości XXI w. np. wprowadzając dyrektywę 2014/26/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz udzielania licencji wieloterytorialnych dotyczących praw do utworów muzycznych do korzystania online na rynku wewnętrznym (dalej: „dyrektywa o zbiorowym zarządzie”), regulującą zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi. Niewątpliwie ważną rolę odgrywa również TS, który w szeregu wyrokach z ostatnich lat istotnie przyczynił się do zdefiniowania podstawowych instytucji prawa autorskiego, a wiele pytań prejudycjalnych z tego zakresu wciąż czeka na odpowiedź.

Jeżeli chodzi o orzecznictwo referent zwrócił uwagę na opinię rzecznika generalnego Macieja Szpunara w sprawie C-484/14  Tobias Mc Fadden przeciwko Sony Music Entertainment, która dotyczy naruszania prawa autorskiego dokonanego za pomocą sieci wi-fi udostępnianej w sklepie stacjonarnym ze sprzętem oświetleniowym. Właściciel tego sklepu udostępniał wi-fi co nie było przedmiotem jego działalności, a za jej pośrednictwem zamieszczone zostały materiały, które później okazały się bezprawne. Rzecznik oceniając ten stan faktyczny uznał, że w szerokim zakresie powinna znaleźć tutaj zastosowanie dyrektywa 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego  (dalej: „dyrektywa o handlu elektronicznym”) i wyłączenie odpowiedzialności, które rzecznik upatruje w art. 12 związanym z przekazywaniem:

Państwa Członkowskie zapewniają, żeby w przypadku świadczenia usługi społeczeństwa informacyjnego polegającej na transmisji w sieci telekomunikacyjnej informacji przekazanych przez usługobiorcę lub na zapewnianiu dostępu do sieci telekomunikacyjnej usługodawca nie był odpowiedzialny za przekazywane informacje, jeżeli:

a) nie jest inicjatorem przekazu;

b) nie wybiera odbiorcy przekazu;

c) nie wybiera oraz nie modyfikuje informacji zawartych w przekazie.”

Rzecznik stwierdził, że wobec operatora sieci wi-fi udostępniającego ją w sposób akcesoryjny i bezpłatny stosuje się przepisy dyrektywy o handlu elektronicznym dotyczące wyłączenia odpowiedzialności usługodawcy będącego pośrednikiem. Wyrok w tej sprawie powinien zostać ogłoszony 16 września 2016r.

Kolejną opinią rzecznika generalnego, na którą prelegent zwrócił uwagę, była wspomniana już wcześniej opinia w sprawie GS Media. Doktor Wasilewski podkreślił, że rzecznik napisał w niej nie tylko, że nie stanowi naruszenia prawa autorskiego udostępnienie hiperłącza odsyłającego do strony internetowej publikującej treści bez zezwolenia, ale że bez znaczenia jest również czy stosujący linki wiedział, do jakich (legalnych czy nielegalnych) treści odsyła.

Odpowiedzialność tzw. pośredników najłatwiejszym sposobem ograniczenia naruszeń w sieci?

Drugim prelegentem tej części konferencji był dr Tomasz Targosz, który rozwinął temat „Naruszeń praw własności intelektualnej w Internecie na przykładzie tzw. „pośrednich” naruszeń praw autorskich”.

W swoim wystąpieniu referent zwrócił uwagę na bardzo szeroką skalę i pejzaż naruszeń praw autorskich w Internecie. Wskazał m. in., że dochodzenie roszczeń od osób, które bezprawnie rozpowszechniają utwory w sieci, jest bardzo trudne. Dlatego też naturalne jest zwrócenie uwagi na rolę dostawców usług wykorzystywanych do naruszeń, którzy mogą często w najłatwiejszy i najbardziej skuteczny sposób im zapobiegać. Granice obowiązków tych podmiotów wyznaczane są z jednej strony przez wynikające z prawa unijnego zasady wprowadzone jeszcze w 2000 r., w dyrektywie o handlu elektronicznym, z drugiej zaś strony przez znajdujące zastosowanie prawo krajowe. Przypisanie tzw. pośrednikom odpowiedzialności za naruszenia praw autorskich dokonywane przez osoby korzystające z ich usług stanowi problem złożony i jednocześnie bardzo kontrowersyjny. Różne systemy prawne preferują w tej materii różne rozwiązania, które normatywnie wydają się odmienne, ale praktycznie prowadzą często do podobnych rezultatów.

Zagadnienia związane z odpowiedzialnością pośredników za naruszenia praw autorskich zaczęły pojawiać się również w polskiej praktyce orzeczniczej. Główny problem stanowi to, że samo udostępnienie pewnej infrastruktury, którą inni wykorzystują aby np. komunikować utwory nie jest korzystaniem przez podmiot, który kontroluje tę infrastrukturę. W związku z tym podmioty (tzw. pośrednicy), które mogłyby łatwiej zapobiegać naruszeniom nie mogą być uznane za korzystające z utworu i nie można im zarzucić bezpośredniego naruszenia.

Po swoim wystąpieniu doktor Targosz udzielił również odpowiedzi na pytanie zadane przez mecenasa Janusza Piotra Kolczyńskiego:

„Czy uważa Pan, że artykuł 8 ust. 3 dyrektywy o społeczeństwie informacyjnym można uznać za wdrożony?”

Odpowiedź: „Moim zdaniem niewątpliwie nie można. Nawet podstawa art. 439 Kodeksu Cywilnego (jedyna możliwa do rozważenia w tym wypadku) wymaga, zgodnie z powszechnym rozumieniem tego przepisu, żeby działalność danego podmiotu uznać za obiektywnie nieprawidłową, przynajmniej  np. niezachowującą pewnych reguł ostrożności. Wówczas możemy nałożyć na ten podmiot pewne obowiązki w celu zmniejszenia skali szkód, które wywołuje. Nie da się natomiast nałożyć na podstawie art. 439 KC na dostawcę Internetu obowiązku zablokowania dostępu do jakiejś witryny, bo nie można uznać, że on ma jakiekolwiek obowiązki w tym zakresie, które by naruszał”.

Znaczenie i skutki zasady terytorialności praw własności intelektualnej. 

Tematem przewodnim trzeciej części spotkania był Terytorializm praw własności intelektualnej w aspekcie jednolitego rynku”, a jej moderatorem była prof. dr hab. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska. 

Temat jurysdykcji sądów zagranicznych w sprawach z udziałem polskich przedsiębiorców, ze szczególnym uwzględnieniem prawa patentowego i jednolitego patentu europejskiego omówił dr Piotr Kostański. 

W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na fakt, że:

znaczna część współczesnej gospodarki funkcjonuje w oparciu o Internet, a w sieci niejednokrotnie podejmowane są czynności kwalifikowane jako naruszające prawo ochronne na znak towarowy lub patent, w szczególności związane z oferowaniem produktów. Założenie, że z uwagi na dostępność stron internetowych w niemal wszystkich państwach świata konieczne byłoby spełnienie wymogów związanych z ochroną własności przemysłowej w każdym z tych państw jest arynkowe, a jego egzekwowanie stanowiłoby zaprzeczenie idei światowej sieci. Z tego powodu konieczne jest sformułowanie kryteriów, które umożliwią powiązanie działalności prowadzonej w Internecie z terytorium określonego państwa, przede wszystkim z uwagi na kryterium rynkowego oddziaływania. Przyczyną tego jest terytorialny charakter praw własności przemysłowej”.

Doktor Kostański wskazał również na skutki terytorialności m.in:

  1. Skutek związany z uzyskiwaniem ochrony – należy uzyskać ją niezależnie od siebie w każdym państwie, w którym chcemy, aby dobro było chronione. Dotyczy to praw własności przemysłowej, których ochrona zależy od uzyskania decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. W przypadku praw autorskich w państwach Konwencji Berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych z dnia 9 września 1886 r., istnieje automatyzm uzyskiwania ochrony.
  2. Niezależność w utrzymaniu ochrony – utrata ochrony w jednym państwie nie powoduje jej utraty w pozostałych państwach.
  3. Znaczenie terytorialności dla treści prawa ochronnego – ustalenie terytorium relewantnego czy też terytorium, na którym badamy renomę znaku towarowego.

Jako ostatnia głos zabrała i konferencję podsumowała  prof. dr hab. Elżbieta Traple wystąpieniem na temat „Terytorializm a organizacje zbiorowego zarządu – one-stop-shop w świetle dyrektywy o zbiorowym zarządzie”.

„Nowa dyrektywa o zbiorowym zarządzie prawami autorskimi stwarza nowe warunki dla zawierania umów licencyjnych, co jest szczególnie istotne w aspekcie usług świadczonych na odległość. Rozwiązania dotyczące licencji wieloterytorialnych zmierzają do przełamania ścisłego terytorializmu zbiorowego zarządu, ale jednocześnie rodzą wiele wątpliwości co do korzystnego efektu dla użytkowników oraz ochrony niszowych repertuarów. Sposób i zakres implementacji tej dyrektywy do porządku krajowego może zadecydować o przyszłości zbiorowego zarządu w Polsce i o dostępności lub jej braku tzw. one stop shop”.

Prelegentka podkreśliła, że wpływ na działanie organizacji zbiorowego zarządu ma niewątpliwie wcześniej omówiona zasada terytorialności.

Następnie  Profesor Traple odniosła się do założeń nowej dyrektywy o zbiorowym zarządzie, która ma za zadanie poprawę i ujednolicenie standardów w zakresie funkcjonowania i przejrzystości działania organizacji zbiorowego zarządzania, a także określenie szczegółowych wymogów, które muszą spełniać organizacje udzielające wieloterytorialnych licencji na korzystanie z muzyki w Internecie.

Jak powiedziała prelegentka, pierwszym przełomowym krokiem w celu usprawnienia procesu udzielania licencji przez organizacje zbiorowego zarządu (dalej: „OZZ”) była decyzja Komisji Europejskiej w sprawie umów o wzajemnej reprezentacji z 2008 r. (decyzja w sprawie CISAC), w której uznano, że w umowach o wzajemnej reprezentacji OZZ nie powinny ograniczać terytorium i każda organizacja powinna udzielać licencji na teren całego świata.

Zanim jednak KE doszła do tego jak uporządkować przepisy dotyczące udzielania przez OZZ licencji wieloterytorialnych, odbyło się wiele konsultacji. W efekcie zdecydowano, że na samym początku należy usprawnić działanie OZZ t.j. wprowadzić odpowiedni stopień transparentności, zdyscyplinować organizacje do terminowych wypłat wynagrodzeń oraz ustalić bardziej przejrzyste stosunki organizacji z użytkownikami.

Dyrektywa przyjęła trzy modele udzielania licencji przez OZZ:

  1. Każda europejska organizacja spełniająca warunki określone w dyrektywie, w tytule trzecim (tzw. europejski paszport licencyjny) może udzielać licencji wieloterytorialnych – najszerszy zakres.
  2. OZZ, która sama nie spełni kryteriów do uzyskania paszportu europejskiego, będzie mogła powierzyć swój repertuar innej OZZ, która udziela licencji  wieloterytorialnych czyli spełnia warunki paszportu – model ograniczony.
    1. System samodzielnego zarządzania przez podmioty uprawnione lub niezależny podmiot, któremu zarządzanie zostanie zlecone.

 

Na ostatnie pytanie od mec. Janusza Piotra Kolczyńskiego do Profesor Traple „Czy Pani zdaniem w związku z dyrektywą o zbiorowym zarządzie, istnieje zagrożenie dotknięcia podstaw zbiorowego zarządu? Dyrektywa wprowadza bowiem kryterium podstawy ustawowej jeżeli chodzi o prowadzenie rozszerzonego zbiorowego zarządu, a instytucja prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia nie jest uregulowana w polskim prawie autorskim”, prelegentka odpowiedziała:  „Uważam, że to iż w ustawie o prawie autorskim nie mamy specjalnych przepisów dot. prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia nie stanowi powodu, aby tej instytucji nie stosować. OZZ są takim samym podmiotem cywilno prawnym jak każdy inny. Ponieważ nie ma w przepisach wyłączenia tej instytucji, ja nie widzę powodu aby organizacje nie mogły z niej korzystać jak każdy inny podmiot prawa cywilnego”. 

Kończąc swoje wystąpienie oraz całe spotkanie Profesor Traple podkreśliła, że omawiane na Konferencji problemy to tylko kilka z ogromu na jakie napotyka w XXI wieku prawnik zajmujący się prawem własności intelektualnej, jednak Jej zdaniem mają one najistotniejsze znaczenie dla obrazu prawa własności intelektualnej w najbliższej przyszłości.

Poruszone podczas Konferencji tematy pozwoliły dowiedzieć się w jakim miejscu obecnie znajduje się prawo własności intelektualnej w Polsce i w Europie. Niewątpliwie przez ostatnie kilka lat możemy być świadkami sporych zmian w tej dziedzinie prawa. Nowe przepisy wprowadzane zarówno na szczeblu unijnym jak i krajowym oraz orzecznictwo TS coraz lepiej konfrontują się z obecną rzeczywistością. Jak jednak wynika z wypowiedzi prelegentów jeszcze wiele zagadnień czeka na uregulowanie przez prawodawców oraz rozstrzygnięcia TS.

Jeżeli chodzi o najbliższą przyszłość to z niecierpliwością czekamy do września, na ogłoszenie wyroków w sprawach GS Media oraz Tobias Mc Fadden. Czy TS potwierdzi opinie wyrażone przez rzeczników generalnych, czy też wyda własne, całkiem niezależne rozstrzygnięcia. Na pewno będziemy o tym informować na PrawoAutorskie.pl.



[1] Doktor Ficsor uznał, że wyodrębnienie przesłanki „nowej publiczności” dla oceny wkroczenia w prawo autora do publicznego komunikowania w szczególności w wyroku TSUE z 14 lutego 2014 r. w sprawie Svensson bazuje na oczywistym błędzie sędziego. Trybunał miał wziąć pod uwagę starą, nieakademicką interpretację do konwencji berneńskiej z 1978 r. Kwestia „nowej publiczności” miała być w istocie „tylko przykładem”, a nie zupełnie nowym kryterium w prawie.”- tak: Janusz Piotr Kolczyński, w: „Fordham IP Conference 2015 – relacja z Cambridge”, PrawoAutorskie.pl, szerzej możecie przeczytać tu.

 


 [D1]Nie mogę znaleźć linku

Chciałbyś skomentować powyższy tekst? Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję:

Logowanie:

Twój e-mail:
Hasło:

Załóż konto:

W trosce o wysoki poziom merytoryczny i naukowy serwisu uznaliśmy, że możliwość komentowania będą mieli tylko zalogowani Użytkownicy. Mamy nadzieję, że to zrozumiesz i że ta drobna niedogodność nie spowoduje, że wycofasz się z zamiaru komentowania. W zamian zyskasz pewność, że teksty Twojego autorstwa nie zaginą wśród anonimowych i nic nie wnoszących komentarzy.
Przeczytaj regulamin » Kliknij, aby założyć konto »
 

Komentarze: 4

29.09.2016, 12:38
skomentuj kopiuj link

Kolejny wyrok TSUE już opublikowany, tym razem dotyczy godziwej rekompensaty. W sprawie Microsoft Mobile Sales International i in. C-110/15 Trybunał orzekł, że Prawo UE stoi na przeszkodzie uregulowaniom krajowym, w których:

1.   - zwolnienie producentów i importerów urządzeń i nośników przeznaczonych do używania oczywiście innego niż kopiowanie na użytek prywatny z uiszczenia opłaty za kopię na użytek prywatny, uzależniono od zawarcia umów między podmiotem, który ma monopol ustawowy związany z reprezentacją interesów autorów utworów, a podmiotami zobowiązanymi do uiszczenia rekompensaty lub ich stowarzyszeniami branżowymi, 

2.   - przewidziano, że zwrotu takiej opłaty – gdy została nienależnie uiszczona – może żądać wyłącznie użytkownik końcowy wspomnianych urządzeń i nośników.

17.09.2016, 08:53
skomentuj kopiuj link

TSUE 15 września 2016 r. wydał także wyrok w sprawie C-484/14 Tobias Mc Fadden vs. Sony Music Entertainment Germany GmbH, w którym orzekł następująco:

- własćiciel upubliczniający swoje wi-fi uzytkownikom nie odpowiada za dokonane przez te osoby naruszenia praw autorskich osób trzecich;

- jednak w przypadku wystąpienia takich naruszeń prawa istnieje możliwość nakazania zabezpieczenia hot-spota hasłem;

Pełna treść wyroku wraz z uzasadnieniem do przeczytania tu.

 

 

 

15.09.2016, 10:59
skomentuj kopiuj link

W dniu 14 września 2016 r. Komisja Europejska przedstawiła propozycje dotyczące modernizacji  przepisów prawa autorskiego. Głównymi celami UE jest zwiększenie różnorodności kulturowej w Europie i treści dostępnych w internecie, a jednocześnie wprowadzenie jaśniejszych przepisów dla wszystkich podmiotów działających online. Przedstawione inicjatywy są częścią unijnej strategii na rzecz utworzenia jednolitego rynku cyfrowego w Europie. Pełna treść komunikatu dostępna tu.

09.09.2016, 23:56
skomentuj kopiuj link

Wyrok w sprawie GS Media o którym mowa powyżej, został opublikowany 8 września 2016 r. Trybunał orzekł, że umieszczenie na stronie linka odsyłającego do utworów chronionych prawem autorskim i opublikowanych bez zezwolenia autora w innej witrynie internetowej nie stanowi „publicznego udostępniania”, ale wówczas gdy osoba umieszczająca link działa bez celu zarobkowego i bez wiedzy o niezgodności publikacji tych utworów z prawem. Pełna treść wyroku jest tu.

Ostatnio dołączyli

Ostatnio dodany komentarz

18.01.2017, 13:39
Szanowna Pani Beato, oczywiście, że można kserować! Szczególnie, jeśli oryginał jest Pani własnością lub własnością osoby z którą utrzymuje Pani bliskie kontakty. Co do tego nie ma najmniejszych nawet wątpliwości. Nie można natomiast takiego ksera sprzedawać. więcej »

Nasi komentatorzy