Aktualności

Wydrukuj

Wyrok LG Hamburg w sprawie Google z 26.09.2008 r.

15.01.2009
 przez Janusz Piotr Kolczyński  |  
Komentarze: 3
Polecam uwadze ciekawe, nowe orzeczenie (wyrok częściowy) sądu krajowego w Hamburgu w sprawie rozpowszechniania tzw. "thumbnails" na stronach WWW, czyli w wolnym i „kontynentalnym” tłumaczeniu, zmniejszonych i zniekształcownych utworów "wielkości paznokcia" (głównie fotograficznych), pobieranych przez wyszukiwarki w ramach tzw. procesu szperania (także wolne tłumaczenie słowa: crawling).

Chodzi o spór, jaki prowadzi z Google Deutschland pewien operator strony internetowej.

Google umieszczał na swojej stronie, jako wynik wyszukiwania, wspomniane "thumbnails", co - zdaniem sądu niemieckiego wkroczyło w prawa wyłączne autorskie twórcy zdjęć i nie było usprawiedliwione dozwolonym użytkiem. W wyroku - bardzo obszernie naukowo umotywowanym - można przeczytać także o prawach zależnych wynikających z takiego przedstawiania wyników wyszukiwania, legitymacji biernej Google etc. Od razu podaję, że od wyroku złożono apelację jako Berufung do OLG.

W Polsce taki sposób wyszukiwania jest przez Google także stosowany.

Poniżej kilka słów na ten temat po niemiecku wraz ze źródłem oraz sygnaturami:

LG Hamburg: Urheberrechtsverletzung durch "thumbnails" (Teilurteil vom 26.09.2008 - 308 O 42/06) Das Bereithalten von urheberrechtlich geschützten Bildern als „thumbnails" in der Datenbank einer Bildersuchmaschine zum Zwecke des Abrufs von Ergebnislisten aufgrund einer Suchanfrage stellt ein öffentliches Zugänglichmachen im Sinne des § 19a UrhG dar, das nicht durch urheberrechtliche Schrankenbestimmungen gedeckt ist und für das der Betreiber der Bildersuchmaschine als Täter haftet (Fortführung der Kammerrechtsprechung zum Urteil vom 5.9.2003, GRUR-RR 2004, 313 ff. - thumbnails).

Chciałbyś skomentować powyższy tekst? Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję:

Logowanie:

Twój e-mail:
Hasło:

Załóż konto:

W trosce o wysoki poziom merytoryczny i naukowy serwisu uznaliśmy, że możliwość komentowania będą mieli tylko zalogowani Użytkownicy. Mamy nadzieję, że to zrozumiesz i że ta drobna niedogodność nie spowoduje, że wycofasz się z zamiaru komentowania. W zamian zyskasz pewność, że teksty Twojego autorstwa nie zaginą wśród anonimowych i nic nie wnoszących komentarzy.
Przeczytaj regulamin » Kliknij, aby założyć konto »
 

Komentarze: 3

01.02.2011, 21:47
skomentuj kopiuj link

Witam,

 

poniżej podaję link do orzeczenia innego sądu niemieckiego, również w sprawie thumbnails przeciwko Google, gdzie, zgodnie z tym co wyczytałam w streszczeniu, zapadło odmienne rozstrzygnięcie do tego omawianego w artykule.

 

http://www.linksandlaw.de/urteil171-bildersuche-thumbnails.htm

29.05.2012, 20:29

Niemiecki Sąd Najwyższy wydał niedawno nowe orzeczenie z 19.10.2011 r. (I ZR 140/10, opubl. JurPC Web-Dok. 79/2012, Abs. 1 - 33) jako kontynuację linii wyrażonej w wyroku BGH z 29.04.2010 r. W wyroku z 19.10.2011 r. sąd niemiecki rozciągnął teorię zgody dorozumianej (zgoda faktyczna, prostą, niekwalifikowaną, tzw. schlichte Einwilligung) na działania osób trzecich wprowadzających utwór za zgodą twórcy do sieci Internet bez zabezpieczeń co możliwości indeksacji przez wyszukiwarki i korzystania przez nie z tzw. thumbnails

01.04.2011, 18:34

Dzięki, podawany przez Ciebie wyrok LG w Erfurcie, po oddaleniu apelacji przez sąd wyższy landowy (OLG) w Jenie w dniu 27.02.2008 r., zakończył się wyrokiem Sądu Najwyższego Niemiec (BGH) z 29.04.2010 r. Az I ZR 69/08.

Warto zwrócić uwagę na kilka stwierdzeń, które poczynił BGH w tym wyroku:

1. Pozwana (Google) nie tylko świadczy usługę wyszukiwania, ale – przy okazji – sama korzysta z dzieła w postaci thumbnails (Vorschaubilder). Google zwielokrotnia utwór w USA (przetrzymując go tam na serwerach).

2. Thumbnails nie są utworem zależnym.

3. Korzystanie przez Google z thumbnails nie jest objęte granicami dozwolonego użytku w ramach tzw. utrwaleń przelotnych, bo dzieła są przechowywane na serwerach w USA, co ma usprawnić dostęp do utworów.

4. Nie chodzi o wystawienie publiczne, a Google nie jest wystawcą.

5. Google nie korzysta z thumbnails w ramach dozwolonego użytku prywatnego, gdyż czerpie z utworów korzyści majątkowe, np. reklamy.

6. Google nie korzysta z prawa cytatu, bo nie wykorzystuje thumbnails w tym celu.

7. Powódka (przeciwniczka Google) zwielokrotnia swoje utwory (obrazy) na własnych stronach internetowych wprowadzając ich kopie (utrwalenia – Festlegungen) do sieci.

8. Google, tworząc thumbnails wkroczyła w prawo powódki do publicznego udostępnienia jej utworów „w miejscu i czasie”, jednak korzystanie w tych ramach jest dozwolone. Zgodziła się na to sama powódka, a „chcącemu nie dzieje się krzywda” (łac. volenti non fit iniuria). Chodzi o zgodę faktyczną (prostą, niekwalifikowaną) tzw. schlichte Einwilligung. BGH wyraźnie wskazuje, że nie ma tu miejsca na przeniesienie praw w znaczeniu „rzeczowym” (dinglich), ani na udzielnie zgody na korzystanie w znaczeniu zobowiązaniowym. To raczej „trzecia droga”, w ramach której możliwe jest udzielnie przez twórcę zgody na korzystanie z jego/jej twórczości. Ma się to odbywać przez brak wprowadzenia przez twórcę odpowiednich mechanizmów blokujących proces wyszukiwania na jego/jej stronie internetowej. Jeśli proces wyszukiwania nie został „technicznie” uniemożliwiony, wezwanie przez powódke Google do zaniechania naruszeń, nie miało znaczenia dla bytu owej zgody. Wezwanie takie należy traktować raczej w kategorii protestatio facto contraria non valet (zaprzeczenie faktów nie ma znaczenia prawnego).

5. Google z tytułu świadczenia usługi wyszukiwania treści może potencjalnie odpowiadać za naruszenia praw osób trzecich w trybie art. 14 dyrektywy 2000/31/WE.

Ostatnio dołączyli

Ostatnio dodany komentarz

08.10.2018, 12:11
O roszczeniu o podwyższenie wynagrodzenia autorskiego  z art. 44 PrAut nieco więcej w wywiadzie z autorem tego posta w Dzienniku Gazecie Prawnej na przykładzie roszczenia Andrzeja Sapkowskiego. A także ciekawa dyskusja na Twitterze.    Poniżej jego tekst w wersji beta:   Janusz... więcej »

Nasi komentatorzy